Tragiczny wypadek w Krakowie. Są wyniki wizji lokalnej, padła zapowiedź

Na miejscu tragicznego wypadku w Krakowie przeprowadzono wizję lokalną z udziałem policji, nie stwierdzono zaniedbań po stronie miasta, ale ma tam zostać zamontowany próg zwalniający.
Inspekcja w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie potwierdziła prawidłowe oznakowanie drogi, lecz mieszkańcy od lat zgłaszali problem przekraczania prędkości przez kierowców.
W sobotnim wypadku na krakowskim Podgórzu zginęły dwie osoby, a ośmiomiesięczne niemowlę trafiło do szpitala. Kierujący autem Hubert B. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku.
Stanisław Kracik poinformował o wnioskach i rekomendacjach po inspekcji, do jakiej doszło w okolicach ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie.
To w tym rejonie w sobotę doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęły dwie osoby, a ośmiomiesięczne niemowlę trafiło do szpitala w ciężkim stanie.
Tragiczny wypadek w Krakowie. Wyniki wizji lokalnej
- Tam ze strony miasta zaniedbań nie było, bo nie było też powodów, patrząc na brak zdarzeń w ciągu ostatnich pięciu lat, żeby tam dodatkowo montować progi czy szykany - stwierdził pełniący funkcję prezydenta Krakowa. Mimo to zaznaczył, że na drodze w tym miejscu zostanie zamontowany próg zwalniający.
- Trochę z pola widzenia ucieka nam sprawca, a koncentrujemy się na odcinku drogi. Dzisiejsza wizja lokalna z udziałem m.in. policji potwierdza, że oznakowania tam są prawidłowe - zaznaczył Kracik.
Mieszkańcy Krakowa już od lat ostrzegali, że w miejscu, w którym doszło do wypadku kierowcy notorycznie przekraczają prędkość. Apelowali również do władz o zamontowanie w tym miejscu szykan.
Wypadek w Krakowie. Dwie osoby nie żyją, niemowlę w szpitalu
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę po południu na krakowskim Podgórzu w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej. 26-letni Hubert B. kierujący samochodem marki Volkswagen, jechał z prędkością ok. 70 km/h. na odcinku drogi, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.
Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w idących nim pieszych. W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby: kobieta i mężczyzna, oboje w wieku 32 lat. Do szpitala w ciężkim stanie trafiło natomiast ośmiomiesięczne niemowlę.
W poniedziałek Hubert B. został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego. Mężczyzna nie przyznał się do winy.
"Polityczny WF": Dziś podział w PiS, jutro jedna lista? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.