The Jerusalem PostMossad director, Syria foreign minister discussed Turkish military presence before strikesESPN DeportesAtlético de Madrid arranca el juego con el control de la pelotaוואלהשריפה משמעותית בבניין בן 17 קומות בחיפה; טרם הושגה שליטה באשRTP DesportoAarhus pretende discutir resultado sem ‘adormecer’ frente ao BenficaESPNSparks star Ogwumike retiring at end of seasonDaily MaverickAcademics have a duty to warn society about disasters before they happenFootball ItaliaManchester City find Koné interesting after Manchester United pursuitThe Hollywood Reporter‘DTF St. Louis’ Boss Explains How – and Why – He Pulled Off That Cringe Rap SceneDigital SpyEmmerdale's Charity grows suspicious amid Serena and Thea secretGlobal NewsMarkham Indy race president apologizes after opening day practices cancelledRai NewsTG2 Post del 19/08/2026E! OnlinePolice Visit Brian Hickerson Family Home After Hayden Panettiere Death
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, August 19, 2026

Doniesienia mediów wywołały wściekłość w Rosji. Ławrow: Mamy prawo

Translate
  • Rosja uznała Wielką Brytanię za uczestnika wojny z Ukrainą w związku z doniesieniami o brytyjskich dronach użytych w nalotach na terytorium Rosji.

  • Rosyjska ambasada w Londynie oświadczyła, że działania Wielkiej Brytanii prowadzą do eskalacji i obarczają ją odpowiedzialnością za konsekwencje.

  • Premier Andy Burnham zadeklarował, że Wielka Brytania konsekwentnie wspiera Ukrainę. Nie potwierdził ani nie zaprzeczył informacjom o brytyjskich dronach.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow stwierdził, że "współczuje Wielkiej Brytanii, jeśli będzie się upierać, by stać przy Ukrainie do samego końca".

Polityk przypomniał w tym kontekście, że Władimir Putin zapowiedział działania przeciwko europejskim krajom w dowolnym miejscu świata, jeżeli naruszą one "rosyjskie interesy lub własność". Słowa te padły w kontekście ataków na rosyjską flotę cieni.

Minister argumentował, że Londyn włączył się w wojnę poprzez bezpośrednie zaangażowanie w ukraińskie ataki na cele zlokalizowane w głębi Rosji. - Mamy prawo postrzegać dumnie deklarowany bezpośredni udział brytyjskich sił w atakach na Federację Rosyjską jako udział w wojnie, ze wszystkimi tego konsekwencjami - zadeklarował.

Słowa Ławrowa to bezpośrednia kontynuacja sporu, który rozgorzał po niedzielnej publikacji gazety "Times". Dziennikarze twierdzili, że brytyjskie drony niedawno po raz pierwszy wykorzystano w ukraińskich nalotach.

Rosja uderza w Wielką Brytanię. Siergiej Ławrow: Mamy prawo

Medialne doniesienia wywołały gwałtowną reakcję rosyjskiej ambasady w Wielkiej Brytanii. Dyplomaci stwierdzili, że "Londyn celowo dąży do eskalacji kryzysu na Ukrainie, jednocześnie z hipokryzją deklarując pragnienie pokoju".

"Działania Londynu nieuchronnie przyniosą konsekwencje, za które będzie on musiał odpowiedzieć. Im głębsze będzie jego zaangażowanie w konflikt (...), tym wyższa będzie cena" - napisano w komunikacie.

Na oświadczenie ambasady zareagował rzecznik Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii. Podkreślił, że jego kraj stoi "ramię w ramię" z Ukrainą i będzie przekazywał jej sprzęt potrzebny do obrony przed nielegalną inwazją Rosji.

"W stu procentach wspieramy Ukrainę". Andy Burnham nieugięty w obliczu gróźb Moskwy

Do sprawy odniósł się także premier Andy Burnham. - Nie jesteśmy przyjaciółmi tylko na dobre czasy, będziemy stać przy Ukrainie w chwili próby i to się nie zmieni - zadeklarował, kiedy dziennikarze poprosili go o odniesienie się do rosyjskich gróźb.

- Zjednoczone Królestwo robi to, co od dawna zapowiadało: w stu procentach wspiera Ukrainę w walce przeciwko tej nielegalnej wojnie prowadzonej przez Władimira Putina - dodał. Podkreślił, że kwestia pomocy dla Kijowa jest przedmiotem politycznego konsensusu w kraju i nie zmienia się w zależności od tego, kto chwilowo sprawuje władzę.

Strona brytyjska nie potwierdziła medialnych doniesień o wykorzystaniu brytyjskich dronów, ale też im nie zaprzeczyła.

Wcześniej Moskwa kilkukrotnie formułowała "ostrzeżenia" pod adresem władz w Londynie, m.in. przy okazji dostawy czołgów do Ukrainy w 2023 roku.

Źródło: Reuters

"Polityczny WF": Czy PiS kończy się na naszych oczach? INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.