"Pandemia gwałtów". Studentki w Indiach wyszły na ulice. "Nie czujemy się bezpieczne nawet na uczelni"
17-letnia dziewczyna spacerowała po parku Aastha Kunj w południowo-wschodniej części Delhi, kiedy padła ofiarą zbiorowego gwałtu ze strony trzech mężczyzn podających się za policjantów.
Zaledwie kilka tygodni wcześniej znaleziono ciało 16-latki po tym, jak została zgwałcona przez grupę mężczyzn. Oskarżeni mieli ją zgwałcić, a następnie zadać jej śmiertelne ciosy nożem, po czym porzucili ciało na polu, gdzie zostało ono częściowo zjedzone przez psy.
Czytaj nas częściej w Google
We wrześniu zgłoszono również gwałty na 16-letniej i 11-letniej dziewczynce, a 17-latka miała zstać zgwałcona przez kierowcę autobusu i konduktora, którzy zaoferowali jej podwiezienie podczas ulewnego deszczu.
Te brutalne ataki stały się katalizatorem studenckiego ruchu protestacyjnego, który rozprzestrzenił się w całym New Delhi. Protestujący są wściekli, że w Indiach trwa "pandemia gwałtów", gdzie co 18 minut zgłaszany jest jeden atak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.