Uderzenie w pociąg niedaleko polskiej granicy. "Jechał do Warszawy"

Do zdarzenia doszło w niedzielę rano w obwodzie wołyńskim, zaledwie dwa kilometry od granicy z Polską. Ukraińskie koleje poinformowały w komunikacie, że rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego.
"Grupa monitorująca z wyprzedzeniem ostrzegła załogę pociągu o zagrożeniu, dzięki czemu nikt nie ucierpiał" - przekazano w komunikacie.
Ukraiński nadawca publiczny Suspilne zwrócił się o komentarz do Ołeksandra Szewczenki, zastępca dyrektora ds. przewozów pasażerskich w ukraińskich kolejach państwowych. Potwierdził on, że do ataku doszło w pobliżu przejścia granicznego Jagodyń-Dorohusk. Zaatakowany pociąg jechał na trasie Kijów-Warszawa.
Incydent skomentował również minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. "Rosyjskie barbarzyńskie ataki na ukraińsko-polskiej granicy w Jagodyniu to nie tylko kontynuacja ataków na naszą granicę państwową. To terror Putina pukający bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy są u waszych wrót, drodzy partnerzy" - napisał.
Więcej informacji wkrótce.
Gigantyczny wyciek danych Polaków może mieć ciąg dalszy. Adam Haertle o rozmowach z hakerami INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.