Orlen szuka ropy na całym świecie. Ekspert wskazuje największy problem
Dawid Czopek o kryzysie paliwowym
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: Sheviakova Kateryna/Shutterstock
W środę Orlen poinformował w komunikacie na X, że w związku z zakłóceniami transportów z Arabii Saudyjskiej spółka od piątku zakontraktowała 16 dodatkowych dostaw ropy.
- Nie znamy wolumenów. Jeżeli to są małe statki, to jest zaledwie na kilka dni produkcji w Płocku. Trudno zastąpić 16 transportami blisko połowę dostaw, które mieliśmy z kierunku arabskiego. Nie znając wolumenu, bardzo trudno powiedzieć, czy jesteśmy bezpieczni, czy nie - ocenił w środę na antenie TVN24 BiS zarządzający Polaris FIZ Dawid Czopek.
- Pamiętajmy, że musimy po pierwsze zastąpić rzeczywiście duże ilości, po drugie jest jeszcze kwestia ceny - dodał.
Problemy z dostawą ropy z Arabii Saudyjskiej
Ekspert podkreślił dalej, że ropa kupowana na rynku spotowym jest znacznie droższa niż w kontraktach terminowych.
- Na takim rynku dostaw bieżących, spotowych, wtedy, kiedy ktoś rzeczywiście potrzebuje towaru, ceny sięgają 140-150 dolarów, więc są zdecydowanie wyższe od tego, co widzimy w kontraktach terminowych - wyjaśnił.
We wtorek, z powodu uszkodzeń rurociągu Wschód-Zachód, Arabia Saudyjska poinformowała o anulowaniu części dostaw ropy naftowej do Europy. Powołując się na branżowe źródła, Reuters przekazał, że europejscy kontrahenci zostali poinformowani o zmniejszeniu dostaw surowca. Koncern Saudi Aramco odpowiada za ok. 40 proc. dostaw ropy dla Orlenu. Według agencji Reuters polski koncern szuka dostawców ropy z innych kierunków, by zastąpić zakłócone dostawy z Arabii Saudyjskiej.
Czopek: brakuje przede wszystkim oleju napędowego
Ekspert zapytany o to, w jakiej obecnie sytuacji jest Polska stwierdził, że" jesteśmy w trudnej sytuacji ze względu na to, że rurociąg, którym płynęła ropa naftowa do Płocka, został uszkodzony".
- Są różne głosy na temat tego, kiedy ten rurociąg może zostać naprawiony. Wydaje się, że Saudyjczycy próbują w tym momencie wybudować taki bypass, ominąć uszkodzone pompy. To będzie powodowało, że ropa będzie płynęła, ale będzie po prostu płynęła wolniej z tego względu, że nie wszystkie pompy na trasie rurociągu będą działały. Pytanie, kto dostanie tę ropę, kto nie. Na końcu znajdują się rafinerie - powiedział.
- Także istotne jest to, że w tym momencie brakuje przede wszystkim oleju napędowego. Ta arabska ropa świetnie nadaje się do przerobu właśnie na olej napędowy. Ilość oleju napędowego, którą uzyskuje się z baryłki ropy naftowej arabskiej, jest dużo większa niż z innych gatunków ropy. A to właśnie oleju napędowego dzisiaj brakuje - stwierdził dalej.
Czopek podkreślił jednak, że Polska ma jeszcze wyjścia awaryjne. Jak stwierdził, w najgorszym scenariuszu można sięgnąć po strategiczne rezerwy ropy i paliw, co powinno czasowo zapobiec problemom z dostępnością.
- Mam nadzieję, że nie trzeba będzie ich użyć, ale to są zapasy na czarną godzinę, które spowodują, że nie będziemy mieli problemu z dostępem do gotowych paliw, przynajmniej przez jakiś czas - dodał.
Alternatywne kierunki
Czopek zapytany o alternatywne dostawy ropy do Polski, odpowiedział, że "tych kierunków na świecie jest teraz bardzo dużo". Jak dodał, "coraz więcej mamy ropy z Afryki, z Nigerii". Wymienił także Ameryką Południową, m.in. Brazylię, Zatokę Meksykańską, a także Norwegię czy USA.
- Myślę, że dzisiaj także z naszych rozmów z firmami paliwowymi jest po prostu tak, że ropa jest poszukiwana i sprawą drugorzędną jest to, skąd ta ropa jest. Ważne, żeby ropa dotarła, bo ropy na rynku brakuje, o czym świadczą właśnie te wysokie ceny spotowe - powiedział.
Orlen szuka wszędzie, gdzie to możliwe
- Myślę, że Orlen szuka ropy gdziekolwiek jest to możliwe, a przy tym próbuje pewnie dopasować takie gatunki rop, z których będzie uzyskiwał jak najwięcej tych produktów, które na rynku są poszukiwane, czyli przede wszystkim diesla - stwierdził.
Zapytany o dalsze perspektywy cenowe, ekspert stwierdził, że "cena diesla jest najwyższa w historii". - I tutaj nie ma dobrych wiadomości na najbliższych kilka tygodni - zaznaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.