The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 30, 2026

Jarosław Kaczyński przesłuchany. Chodzi o śledztwo w sprawie niedopuszczenia sędziów TK

Translate
Kaczyński

Kaczyński po przesłuchaniu w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia sędziów TK do orzekania

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Prezes PiS Jarosław Kaczyński został przesłuchany w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania. - Przesłuchanie było przeprowadzone w sposób prawidłowy, bardzo kulturalny, nie mam żadnych pretensji - mówił dziennikarzom Kaczyński.

Rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak poinformował w piątek o przesłuchaniu Jarosława Kaczyńskiego w charakterze świadka w śledztwie odnoszącym się do kwestii niedopuszczenia do orzekania sędziów TK.

- Nic specjalnego nie było. To były pytania w gruncie rzeczy o oceny prawne tego, co się dzieje ostatnio. Ja te oceny przedstawiłem, chociaż w gruncie rzeczy nie musiałem, ale przedstawiłem - powiedział prezes PiS dziennikarzom po wyjściu z prokuratury.

Dodał, że "przesłuchanie było przeprowadzone w sposób prawidłowy, bardzo kulturalny, tak że nie ma żadnych pretensji".

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Źródło zdjęcia: TVN24

Kaczyński potwierdził, że pytania dotyczyły niedopuszczenia sędziów do orzekania. - I chodziło o to, jaka jest sytuacja, w mojej ocenie oczywiście, prawna z tym związana. Z tym że nie ukrywam, że (...) to jest ocena niemożliwa do podważenia. Nie dlatego, że ja jestem taki mądry jako prawnik, chociaż może nie jestem taki zupełnie głupi, tylko po prostu dlatego, że formują to pracownicy, którzy, mają status jako prawnicy znacznie wyższy niż ja, bo ja mam doktorat, a oni są profesorami. I to doktorat sprzed pół wieku - powiedział.

Pytany, czy chodziło o wydarzenia z 14 października po zaprzysiężeniu Macieja Berka na sędziego TK, czy o cały kontekst, odparł, że o "cały kontekst tej całej sprawy".

Spór wokół zaprzysiężenia sędziów TK. Śledztwo prokuratury

Śledztwo to zostało wszczęte w Prokuraturze Krajowej pod koniec kwietnia tego roku. Dotyczy niedopuszczenia do orzekania czworga spośród sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej i Macieja Taborowskiego. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło dwoje pozostałych wybranych wtedy sędziów TK - jednak dopuszczonych do orzekania - Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. 

W ramach śledztwa pod koniec września przedstawiono zarzuty między innymi nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków dwóm osobom: dyrektor kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej. Ponadto w ramach śledztwa jako świadka przesłuchano w maju szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Prokuratura chce też przesłuchać w tej sprawie prezydenta Karola Nawrockiego.

Do prokuratury skierowane zostały też inne zawiadomienia dotyczące Trybunału.

Pod koniec września, zawiadomienie złożył wybrany w czerwcu przez Sejm sędzia TK Sławomir Patyra. Dotyczy ono podejrzenia wyznaczania składów orzekających w Trybunale z pominięciem ustawy.

Zawiadomienie złożył też w październiku Maciej Berek - jeden z wybranych przez Sejm obecnej kadencji sędziów TK, od których prezydent nie odebrał ślubowania. Zawiadomienie dotyczy sytuacji z 14 października, gdy Berek po złożeniu w Sejmie ślubowania z formułą, że robi to "wobec prezydenta”, udał się do siedziby TK i chciał przejść do pokoju sędziów.

Według Berka prezes TK Bogdan Święczkowski "fizycznie uniemożliwił" mu wejście do prowadzącego tam korytarza. W związku z tym Berek złożył zawiadomienie dotyczące "naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza".

16 października do siedziby TK udał się prokurator, by zabezpieczyć monitoring i dokumentację niezbędną do postępowania. Prezes Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.