Policjanci mieli dokonać brutalnego samosądu na sprawcy gwałtu na niemowlęciu
Śledczy badają sprawę wydarzeń po zatrzymaniu gwałciciela. Zarzuty usłyszało dwóch policjantów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Bielecki
Starszy sierżant Nikola Podzińska z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie poinformowała reporterkę TVN24 Natalię Madejską, że po otrzymaniu informacji o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy, materiał został przekazany do prokuratury, która obecnie prowadzi śledztwo. Policjanci są zawieszeni i objęci dozorem. Postępowanie prowadzi też Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.
Policjanci z zarzutami
Rzeczniczka prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda przekazała, że postępowanie w tej sprawie toczy się od około roku w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie w Wydziale I Śledczym i jest prowadzone przeciwko dwóm funkcjonariuszom policji z komisariatu Szczecin Pogodno. Są oni podejrzani o przekroczenie uprawnień i inne czyny. - Z uwagi na charakter tej sprawy i dobro postępowania nie mogę powiedzieć nic więcej - przekazała prokurator Szozda.
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie
Źródło zdjęcia: PAP/Marcin Bielecki
Z ustaleń reporterki TVN24 wynika, że funkcjonariusze obecnie odpowiadają z wolnej stopy. W postępowaniu nie przyznali się do winy.
Prokuratura chciała aresztu, są dozory
Sędzia Konrad Kujawa z Sądu Okręgowego w Szczecinie poinformował, że 10 czerwca Sąd Rejonowy w Gryfinie nie uwzględnił wniosku o areszt tymczasowy wobec funkcjonariuszy. Następnie 18 czerwca Sąd Okręgowy w Szczecinie, rozpoznając zażalenie prokuratury, zmienił decyzję i zastosował areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy
Wpłynęło jednak zażalenie obrońcy i 25 czerwca sąd zmienił postanowienie w ten sposób, że uchylił areszt i zastosował dozór policyjny, czyli obowiązek regularnego zgłaszanie się w komisariacie.
Decyzja ta była uzasadniona tym, że ze względu na dość długi czas toczącego się postępowania zostali już przesłuchani prawie wszyscy świadkowie, więc jest niskie ryzyko mataczenia. Sędziowie uznali też, że wizja odbywania długoletniej kary może być samodzielną przesłanką dla aresztu tylko na początkowym etapie postępowania.
- Z jednej strony istnieje prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw, ale z drugiej pokrzywdzony, mimo dość długiego trwania swojego procesu, przez wiele miesięcy, choć miał ku temu sposobność, czyli miał obrońcę, miał kontakt z personelem medycznym, z psychologami, uczestniczył w różnych czynnościach, to nie zgłosił tego przestępstwa - dodał sędzia.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że sprawa dotyczy mężczyzny, który został skazany za zgwałcenie dziewięciomiesięcznej dziewczynki w Szczecinie w pierwszym procesie na 20 lat więzienia. Sąd apelacyjny zaostrzył wyrok do 25 lat.
Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia 2024 roku. Sprawcą gwałtu był konkubent matki. Został z dzieckiem sam. Gdy matka dziecka wróciła, dziewczynka miała obrażenia wskazujące na wykorzystanie seksualne. Dziecko trafiło do szpitala.
Mężczyzna został zatrzymany i właśnie wobec niego dwóch funkcjonariuszy miało dokonać samosądu i dopuścić się przestępstwa o charakterze seksualnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.