Donald Tusk uderza w PiS z sejmowej mównicy. "To już przestało być śmieszne"

Donald Tusk zabrał głos w Sejmie podczas debaty nad wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o odwołanie szef MSWiA Marcina Kierwińskiego. Premier ostro skrytykował opozycję, odnosząc się do zarzutów dotyczących ostatnich wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- Ta groteska, którą nazywacie zamachem stanu, te wasze nadęte miny, pozy, to wszystko już nawet przestało być śmieszne, zaczyna być smutne - mówił szef rządu. Tusk zapowiedział, że w najbliższym czasie politycy opozycji przekonają się, jak ich działania oceniają obywatele.
Tusk broni Kierwińskiego. Wspomniał o Kamińskim i Wąsiku
Premier odniósł się następnie do kolejnych prób odwołania szefa MSWiA. Przekonywał, że za działaniami PiS stoją osobiste motywacje związane z decyzjami podejmowanymi przez Kierwińskiego.
- Ja wiem, dlaczego dla was Marcin Kierwiński jest postacią trudną do zniesienia. Bo zaczął swoje urzędowanie od wyciągania przestępców, nawet tych, którzy usiłowali się skryć w najciemniejszej norze. Panowie Wąsik i Kamiński dobrze wiedzą, o czym mówię - powiedział Tusk.
Szef rządu przypomniał także decyzję Kierwińskiego o rezygnacji z mandatu europosła i powrocie do Polski w związku z powodzią. Przekonywał, że minister zrezygnował z korzyści płynących z pracy w Parlamencie Europejskim, aby zaangażować się w walkę z żywiołem i późniejszą odbudowę.
- Wasi eurodeputowani nigdy w życiu by o tym nie pomyśleli. Biorą te tłuste diety w euro każdego dnia i za te tysiące euro krytykują instytucje, w których zasiadają - mówił.
Donald Tusk o nielegalnej migracji. "Spadły praktycznie do zera"
Premier odniósł się również do bezpieczeństwa polskich granic, przekonując, że działania kierowanego przez Kierwińskiego resortu doprowadziły do zdecydowanego ograniczenia prób nielegalnego przekraczania granicy z Białorusią.
- Marcin Kierwiński doprowadził do tego, że w Polsce nie ma zjawiska nielegalnej migracji. Spadły praktycznie do zera próby przejścia granicy Polski z Białorusią - stwierdził szef rządu.
Według Tuska za rządów PiS liczba takich prób sięgała nawet 25 tys. miesięcznie. Premier zarzucił też poprzedniej władzy nieprawidłowości w systemie wydawania wiz.
- Dzięki ministrowi Kierwińskiemu, a także MSZ-owi, dzisiaj wiza wydawana przez polskie konsulaty, przez polskich dyplomatów nie jest tak jak była za czasów PiS-u najłatwiejszym sposobem dla zorganizowanej migracji na teren Polski i Unii Europejskiej - powiedział.
Tusk uderza w TV Republika. Wspomniał o incydencie na cmentarzu
W dalszej części wystąpienia Donald Tusk nawiązał do incydentu na cmentarzu z udziałem męża dziennikarski Telewizji Republika. Premier skrytykował postawę osób, które jego zdaniem oczekują szczególnego traktowania przez funkcjonariuszy.
- Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje - powiedział szef rządu.
Tusk przywołał również zachowanie Jarosława Kaczyńskiego podczas pandemii, zarzucając mu korzystanie z przywilejów niedostępnych dla pozostałych obywateli.
- Prezes w czasie pandemii też uważał, że nikt z Polaków nie może 1 listopada pójść na cmentarz oprócz niego. W asyście policji i wówczas SOP-u - mówił premier.
Na zakończenie tej części wystąpienia Tusk podziękował Marcinowi Kierwińskiemu za pracę, deklarując, że pozostanie on na stanowisku szefa MSWiA.
Więcej informacji wkrótce....
Sędziowie zmuszeni do przejęcia trybunału? Prof. Chmaj nie ma złudzeńINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.