Tajemnicza śmierć młodej kobiety w Biskupcu
W zaroślach przy szosie na obrzeżach Biskupca w województwie warmińsko-mazurskim znaleziono ciało młodej kobiety. Śledczy nadal nie ustalili przyczyny śmierci ani nie potwierdzili, że zmarła to poszukiwana Natalia Z, choć wiele na to może wskazywać. Jak podaje "Fakt", rodzina 23-latki czeka na wyniki badań DNA.
Śledztwo nadal nie potwierdziło, że zwłoki znalezione w zaroślach na obrzeżach Biskupca to zaginiona Natalia
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Najważniejsze informacje:
- Zwłoki znaleziono w zaroślach niedaleko szosy na obrzeżach Biskupca.
- Sekcja nie pozwoliła ustalić przyczyny śmierci.
- Do identyfikacji ciała pobrano materiał DNA.
W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok, jednak śledczy nadal nie potwierdzają tożsamości zmarłej. Nie udało się też ustalić przyczyny zgonu.
Jak podaje "Fakt", Natalia wyszła z czteroletnim synem Filipem na zajęcia. Później miała odprowadzić dziecko do swojej mamy i spotkać się z partnerem. O godz. 15 rozmawiała z nim przez telefon. Niedługo później kontakt z kobietą się urwał. Od domu matki dzieliło ją około 100 m.
Zaginięcie Natalii w Biskupcu. Rodzina czeka na identyfikację
Niedoszła teściowa Natalii, pani Grażyna, rozmawiała z nią mniej więcej dwie godziny przed zaginięciem. Kobieta twierdzi, że później otrzymała od niej zdjęcie z synkiem. W rozmowie z "Faktem" opisała także ostatnie chwile przed zniknięciem 23-latki.
– Straciliśmy z nią kontakt, jak szła do swojej mamy z Filipem. Próbowałam pytać mamę Natki, co się z nią stało, jednak drzwi do domu były zamknięte – relacjonowała.
Grażyna podkreślała, że Natalia mieszkała z synem u niej w domu. Wspominała ją jako młodą matkę, która uczyła się codziennego życia rodzinnego. Według rozmówczyni "Faktu" kobieta miała ograniczone prawa rodzicielskie, ale nie całkowicie utracone.
Sekcja zwłok nie wyjaśniła przyczyny śmierci
Sekcja zwłok nie wskazała, dlaczego kobieta zmarła. Śledczy nie mają też całkowitej pewności, że ciało należy do Natalii. Jak wynika z relacji opisanej przez "Fakt", do wstępnego rozpoznania wykorzystano dokumenty, a następnie pobrano DNA potrzebne do ostatecznej identyfikacji.
– Chcemy tylko dowiedzieć się, co się stało, czy w ogóle to jest Natalia? – mówiła załamana Grażyna.
Rodzina nadal liczy, że odnalezione ciało nie należy do 23-latki. – Ja nie wierzę, że to jest Natalia, dopóki nie będę miała na sto procent potwierdzenia policji. Chociaż nie wiem, czy nawet wtedy to do mnie dotrze – dodała kobieta.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.