Trzęsienie ziemi w Białym Domu? Media: Marco Rubio zamierza zrezygnować
Sekretarz Stanu USA Marco Rubio może wkrótce zrezygnować z funkcji - przekazał brytyjski "The Independent". Jak dodano, decyzja ta ma celu odcięcie się od administracji prezydenta Donalda Trumpa i ubieganie się o nominację na kandydata w wyborach prezydenckich z ramienia Partii Republikańskiej.
Źródła z kręgów partyjnych przekazały, że sekretarz stanu USA i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w Białym Domu przygotowuje się do walki o tę nominację z obecnym wiceprezydentem J. D. Vancem.
ZOBACZ: USA przenoszą część żołnierzy z Polski. Trafią do naszego sąsiada
Jak zauważa brytyjska gazeta, jeszcze przed katastrofalnymi wynikami wyborów połówkowych – w wyniku których republikanie stracili kontrolę zarówno nad Izbą Reprezentantów, jak i Senatem - wysocy rangą informatorzy zarówno w rządzie USA, jak i rządzie brytyjskim informowały o możliwej rezygnacji Rubio.
Marco Rubio odejdzie z administracji Trumpa? "To całkowicie logiczne"
Źródła te jeszcze bardziej utwierdziły się w przypuszczeniach po tym, jak demokraci przejęli w wyborach bastiony republikanów, takie jak Kansas i Teksas.
"The Independent" zauważa, że Rubio jest jednym z pięciu członków obecnego gabinetu Trumpa, którzy - jak się uważa - przygotowują się do ucieczki w następstwie upokarzającej porażki w wyborach.
Waszyngtoński informator przekazał gazecie, że sekretarz stanu USA chce "zdystansować się od wojny z Iranem i zrzucić odpowiedzialność za nią na Trumpa".
ZOBACZ: Marco Rubio z ważnymi słowami o Polsce. Powołał się na Donalda Trumpa
Inne źródło przekazało, że rezygnacja Rubio "jest całkowicie logiczna". "On powinien ustąpić i opuścić administrację. Rubio jest obecnie głównym kandydatem na nominata republikanów".
Informator będący blisko polityka zaznacza, że sekretarz stanu nie może prowadzić kampanii, będąc na swoim stanowisku. "Bycie kojarzonym z administracją tylko zaszkodzi jego szansom" - ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.