Afera senatora Tomasza Lenza. Prokuratura drąży, kto ujawnił nieprawidłowości
Tomasz Lenz był przewodniczącym Zarządu Regionu Kujawsko-Pomorskiego KO. Na początku kwietnia br. Wirtualna Polska napisała, że 15 marca w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji zabiegu medycznego u osoby z najbliższej rodziny polityka.
Według WP zabieg był wykonany poza standardową procedurą, bez kolejki, z udziałem ordynatora chirurgii i anestezjologa, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach. Senator stwierdził, że informacje te uderzają "nie tylko w niego, ale i w rodzinę, dobro oraz poczucie bezpieczeństwa ich małoletniego syna". Władze KO podjęły decyzję o jego wykluczeniu z partii. Kontrolę w szpitalu przeprowadził NFZ, nakładając na placówkę karę w wysokości 134 tys. zł. Sprawa trafiła też do prokuratury.
Jakie działania podjęła prokuratura?
W środę, 28 października Wirtualna Polska ujawniła nowe informacje. Okazuje się, że śledczy skupili się na ustalaniu, kto ujawnił informacje dotyczące wizyty senatora Lenza z synem w szpitalu dziennikarzowi WP Michałowi Janczurze. Wcześniej redakcja odmówiła ujawnienia swoich źródeł, powołując się na tajemnicę dziennikarską.
Śledczy postanowili więc sięgnąć po inne metody. We wrześniu na przesłuchanie został wezwany dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski. Po złożeniu zeznań miał on zostać zobowiązany do wydania swojego telefonu komórkowego. Z dokumentów wynikało bowiem, że kontaktował się z reporterem WP. Według redakcji WP prokuratura najprawdopodobniej wcześniej analizowała bilingi telefoniczne. Celem miało być sprawdzenie treści komunikacji między dyrektorem a dziennikarzem.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy potwierdziła zabezpieczenie telefonu, jednak nie ujawniła szczegółów prowadzonych czynności. WP podnosi, że takie działania mogą naruszać zasady ochrony źródeł dziennikarskich.
Jakie jest stanowisko ekspertów w tej sprawie?
Podobnego zdania jest Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Ekspert wskazuje, że w przypadku materiałów mogących zawierać informacje objęte tajemnicą dziennikarską konieczna powinna być wcześniejsza kontrola sądu. Zwraca też uwagę, że zgoda na uchylenie tej tajemnicy jest możliwa jedynie w wyjątkowych sytuacjach dotyczących najpoważniejszych przestępstw.
WP podkreśla, że równolegle prowadzone jest drugie śledztwo dotyczące samych nieprawidłowości przy zabiegu syna senatora. Znacznie większą aktywność prokuratura wykazuje jednak przy poszukiwaniu informatorów niż przy wyjaśnianiu okoliczności samej sprawy.
Czytaj także:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.