ESPNSuspensions, picks revoked and a $30 million fine: Making sense of the NBA's staggering Clippers punishmentThe Jerusalem PostSupreme Court president warns of physical violence against legal figures after vebal attacksESPN DeportesAmérica consuma fracaso y queda eliminado de la Leagues CupDaily Maverick20 Questions: 20 questions with Mabatho Marakallaוואלהלאחר שהיה מוקד הפגנות: קפה 'בסמטה' ייסגר בשבת20 MinutenAfD könnte erstmals regieren – 20 Minuten in DeutschlandScreen RantRebecca Ferguson Officially Making New Genre Debut With Upcoming MovieThe South African‘Wolverine’ in talks to buy stake in UK football clubThe Hollywood ReporterBobby Bones Built a Radio Empire. Netflix Is His New FrontiertazBrand in Sachsen-Anhalt: Jugendclub Mood und Kulturwerk Ost sind komplett zerstörtSportstarHow spinner M. Siddharth aced the PowerPlay challenge in Kovai Kings’ TNPL 2026 title runCBS NewsLindsay Clancy trial jury resumes deliberations as mistrial potential grows
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 3, 2026

Zabójstwo Mai z Mławy. Ojciec zobaczy nagrania zbrodni? "Będę starał się go przed tym chronić"

Translate

Sam pełnomocnik Wojciech Kasprzyk obejrzał już nagrania, które są jednym z najważniejszych dowodów w sprawie. Jak mówi, materiał jest drastyczny. – Chronię, żeby ten materiał nigdzie nie wyszedł. Na początku zabroniłem Jarkowi go oglądać. Na pewno do końca będę starał się chronić rodziców przed tym materiałem. Jest drastyczny. Tak jesteśmy umówieni – mówi dr Kasprzyk.

Pełnomocnik dodaje, że ojciec Mai jest jednak stopniowo przygotowywany do udziału w postępowaniu. – Wiem, że psychiatrzy przygotowują go powoli do tego procesu i nawet do obejrzenia materiału – mówi.

W programie "Uwaga!" TVN reporter Tomasz Patora opisał nagrania z kamer monitoringu, które miały zarejestrować przebieg zabójstwa. Według jego relacji widać na nich, jak Bartosz G. ciągnie Maję za włosy po ziemi od strony budynku w głąb podwórka. Następnie wraca z kijem, którym uderza dziewczynę w głowę. Jak relacjonował reporter, później sprawca miał zamienić kij na łopatę, a po śmierci Mai próbować umieścić jej ciało w plastikowym pojemniku, następnie użyć palnika gazowego.

Dr Kasprzyk nie chce komentować szczegółowego opisu nagrań przedstawionego w programie TVN. - W tej chwili jest to materiał z postępowania, którego my nie możemy ujawniać - mówi pełnomocnik rodziny.

Pełnomocnik rodziny
dr Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny ofiary © Licencjodawca | TOMASZ NOWOCINSKI

Ojciec nie musi siedzieć na sali razem z oskarżonym

Pełnomocnik rodziny podkreśla, że Jarosław Kowalski nie będzie musiał oglądać nagrań ani mieć bezpośredniego kontaktu z oskarżonym.

- On nie musi i nie będzie zobowiązany w sądzie do oglądania materiału czy kontaktu z oskarżonym o zabójstwo. Jeżeli dotyczy to osoby najbliższej, może zasygnalizować w procesie, że chce uniknąć takiego kontaktu. W takich sprawach, między innymi dotyczących gwałtów czy przestępstw seksualnych wobec nieletnich, stosuje się rozwiązania, które pozwalają osobie pokrzywdzonej lub jej bliskim opuścić salę albo uczestniczyć w rozprawie zdalnie, z innego pomieszczenia - tłumaczy w rozmowie z WP dr Kasprzyk.

W takim przypadku rodzice Mai mogliby znajdować się w sąsiedniej sali i za pośrednictwem transmisji śledzić przebieg rozprawy, bez bezpośredniego kontaktu z oskarżonym.

Proces może ruszyć jesienią

Do zabójstwa Mai doszło 23 kwietnia 2025 r. na terenie zakładu stolarskiego w Mławie. Ofiarą była 16-letnia dziewczyna, która spotkała się tam ze swoim dawnym kolegą, Bartoszem G.

Niedawno prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Płocku akt oskarżenia. Wskazuje w nim jako sprawcę Bartosza G. Zarówno on, jak i jego matka od początku odpierają zarzuty.

Jednym z kluczowych dowodów w sprawie są nagrania z monitoringu zakładu stolarskiego. Materiał z kamer znajdujących się przed budynkiem został początkowo skasowany. Biegłym udało się jednak odzyskać nagrania i odtworzyć z nich przebieg wydarzeń w dniu zbrodni. Wyznaczenia pierwszych terminów rozpraw można spodziewać się w najbliższym czasie. Proces może rozpocząć się na przełomie października i listopada.

Rodzina Mai chce, aby postępowanie było jawne

- Od początku jesteśmy nastawieni na to, że będziemy wnioskowali, żeby cały proces był jawny, żeby dziennikarze mogli wejść na rozprawę, słuchać i relacjonować wszystko. Chcemy, żeby ludzie widzieli, jak ten proces wygląda. Zakładam, że oskarżony będzie temu przeciwny. Zdecyduje sąd - mówi dr Kasprzyk.

Pełnomocnik rodziny mówi też o obecnej postawie Jarosława Kowalskiego. Ojciec Mai koncentruje się przede wszystkim na tym, aby doprowadzić sprawę do końca.

– On jest teraz nastawiony na walkę, na udowodnienie prawdy i doprowadzenie sprawy do końca. A później, jak sam powiedział, "zajmie się swoją żałobą" – relacjonuje dr Kasprzyk.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.