Polska przy stole negocjacyjnym? Sikorski apeluje ws. Ukrainy
- Radosław Sikorski wskazał, że decyzje o przyszłym pokoju w Ukrainie będą bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo Polski.
- Szef MSZ podkreślił znaczenie Polski jako kraju tranzytu pomocy i hubu logistycznego w Jasionce.
- Minister zadeklarował, że Polska nie będzie blokować otwierania klastrów negocjacyjnych Ukrainy z UE, choć sam proces może potrwać.
- Sikorski ocenił, że sporne kwestie w relacjach Ukraina-Węgry, w tym prawa mniejszości narodowych, mogą wpływać na tempo negocjacji.
- W tle rozmów o integracji z UE wskazał m.in. na trudny temat rolnictwa oraz na wznowione ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej.
W wywiadzie dla "Europejskiej Prawdy" minister argumentował, że Polska ma szczególny interes w tym, jak będą wyglądały ustalenia pokojowe, bo ich skutki dotkną bezpośrednio bezpieczeństwa kraju.
Sikorski wskazał przy tym na położenie geograficzne Polski oraz rolę w organizowaniu tranzytu pomocy dla Ukrainy. Zwrócił uwagę na znaczenie hubu logistycznego w Jasionce jako elementu infrastruktury, która wspiera dostawy i działania pomocowe.
Negocjacje pokojowe i bezpieczeństwo Polski
Wicepremier przypomniał w rozmowie, że od lat popiera członkostwo Ukrainy w NATO i zaznaczył, że opowiadał się za tym już podczas szczytu Sojuszu w Bukareszcie w 2008 r. W jego ocenie członkostwo w NATO w praktyce oznacza gwarancję bezpieczeństwa, a doświadczenia Ukrainy mają pokazywać, że gwarancje działają wtedy, gdy są wiarygodne.
Szef MSZ ocenił też, że zależność jest obustronna: Ukraina potrzebuje Europy, ale Europa potrzebuje Ukrainy, która obecnie - jak stwierdził - powstrzymuje rosyjski imperializm. Według Sikorskiego po zakończeniu wojny Ukraina może stać się istotnym eksporterem technologii wojskowych, a europejskie armie będą mogły korzystać z ukraińskich doświadczeń w prowadzeniu współczesnych działań wojennych.
Minister przekazał również, że Polska uczestniczy w konsultacjach dotyczących bezpieczeństwa w różnych formatach, w tym E5. W tym kontekście ocenił, że epoka, w której państwa Europy Zachodniej samodzielnie przesądzały o bezpieczeństwie Europy Wschodniej, "powinna przejść do historii jako zły przykład".
Trudne rozmowy Ukrainy z UE
W rozmowie Sikorski odniósł się do informacji, według których przedstawiciele Węgier mieli twierdzić, że Warszawa prosiła Budapeszt o blokowanie negocjacji Ukrainy z Unią Europejską. - Nie blokujemy żadnego rozdziału. Albo głosuje się za blokowaniem albo nie. My tego nie robimy - powiedział Sikorski.
Dodał, że otwarcie negocjacji to dopiero początek procesu, a Ukraina musi przygotować się na wymagające rozmowy i kompromisy, m.in. w obszarach takich jak rolnictwo i transport. Zaznaczył, że gotowość Polski do nieblokowania otwierania klastrów nie oznacza, że negocjacje zakończą się szybko.
Odpowiadając na pytanie o możliwość poparcia otwarcia wszystkich klastrów, minister wyjaśnił, że najpierw Komisja Europejska musi ocenić, czy Ukraina spełnia kryteria otwarcia danego klastra, a następnie państwa członkowskie podejmują decyzję polityczną. Sikorski wskazał też, że tempo rozmów może zależeć m.in. od uzgodnień między Kijowem i Budapesztem w sprawie praw mniejszości narodowych.
Rolnictwo i zboże z Ukrainy jako sporne tematy
Sikorski przypomniał również o kryzysie związanym z napływem ukraińskiego zboża na polski rynek w 2023 r. Według ministra część zboża, które miało tranzytem trafić do innych krajów UE, została w Polsce, co przełożyło się na spadek cen i protesty rolników.
W tym kontekście podkreślił, że rolnictwo będzie jednym z najtrudniejszych tematów na drodze Ukrainy do UE nie tylko dla Polski, ale także dla innych państw członkowskich.
- Rolnictwo będzie trudnym tematem dla obecnych państw członkowskich, nie tylko dla Polski, ponieważ Ukraina ma zupełnie inną strukturę rolnictwa. Ukraina ma bardzo duże gospodarstwa i jedne z najlepszych ziem w Europie, dlatego jesteście bardzo konkurencyjni. Będzie to przedmiotem intensywnej debaty, ponieważ w niektórych sektorach koszty integracji mogą być nierównomiernie rozłożone - powiedział Sikorski.
Ekshumacje i spory o pamięć historyczną
Pytany o relacje polsko-ukraińskie, szef MSZ przypomniał, że dwa lata temu wraz z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą ogłosili wznowienie ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Jak zaznaczył, prace zostały wznowione, a obecnie prowadzone są także ekshumacje Ukraińców poległych w Polsce.
Komentując pomysł utworzenia ukraińskiego panteonu narodowego, Sikorski zaznaczył, że każde państwo ma własne narracje historyczne, ale powinno mieć świadomość, że są one oceniane również przez innych. Zaapelował do ukraińskich polityków o ostrożność w doborze bohaterów narodowych, wskazując, że Ukraina ma wielu współczesnych bohaterów, w tym uczestników wojny z Rosją, a niektóre postacie historyczne pozostają niejednoznaczne.
Na koniec, mówiąc o kwestiach historycznych, minister podkreślił znaczenie pojednania. - Pojednanie nie dokonuje się zwykle między braćmi i przyjaciółmi. Pojednanie następuje zazwyczaj między byłymi wrogami. Jeśli Francja i Niemcy potrafiły stworzyć proces integracji europejskiej pięć lat po II wojnie światowej, możemy zrobić to samo - powiedział Sikorski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.