ESPN DeportesCholo Simeone a Mourinho tras el derbi: "Te llames como te llames"ESPNLynx's Miles breaks Clark's WNBA rookie points recordCNN TürkİZMİR ELEKTRİK KESİNTİSİ 21 EYLÜL: İzmir'de elektrikler ne zaman gelecek? GDZ elektrik duyurdu!PunchPolice arrest 16 suspected robbers, cultists in nationwide crackdownInquirerHeightened security at Iloilo school after South Cotabato shooting한겨레[뷰리핑] 김승원 ‘사퇴’…인사 논란 여진Collider'Game of Thrones' Best Season Didn't Need George R.R. Martin At AllUOLMorre em Brasília a jornalista Sônia Carneiro, referência na cobertura política, aos 74 anosVanguardDangote Refinery IPO is not for you, by Dele SobowaleDaily MailEd Sheeran says his family has 'abandoned him' and he has 'found out who his friends are' amid Israel-Palestine row that is threatening his tour매일경제[MK 골든크로스 돌파종목 : 비트컴퓨터(032850) & 미원화학(134380)]中国新闻网遮光贴、智能戒指、AI眼镜步步升级 AI时代如何防考试作弊
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 21, 2026

Niemiecka prasa o wyborach. Merz największym przegranym

Translate

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ") tak ocenia wyniki niedzielnych wyborów regionalnych: "W Meklemburgii-Pomorzu Przednim Manuela Schwesig (premier landu - red.) wykorzystała swoją sytuację w najlepszy możliwy sposób. Berlin zaś nie wybrał przyszłości, lecz przeszłość".

Zdaniem gazety po raz kolejny to właśnie skrajne ugrupowania odniosły zdecydowane zwycięstwa w obu wyborach. "Nie tylko czerpią one korzyści z polityki reform, ale potrafią również zaprezentować się jako populistyczni pogromcy wieloletnich, nierozwiązanych problemów" - czytamy. Dziennik tłumaczy, że katastrofalny spadek poparcia dla CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim trudno jest jednak wyjaśnić polityką federalną. "Wystarczy spojrzeć na Berlin, gdzie porażka nie była aż tak dotkliwa" - czytamy.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Sukces charyzmatycznych osobowości

Natomiast Manuela Schwesig, mimo iż prowadziła politykę budzącą według "FAZ" krytykę, "a wręcz skandaliczną - wystarczy wspomnieć fundację Nord Stream" wykorzystała swoją sytuację jak najlepiej. "Na szczeblu federalnym CDU i SPD pragnęłyby móc spersonalizować swoją politykę tak skutecznie, jak zrobiła to SPD na północnym wschodzie" - pisze dziennik. Uważa, że rządząca Niemcami koalicja obu partii mogłaby to zrobić z sukcesem jedynie wtedy, gdyby potrafiła przedstawiać swój program reform w sposób bardziej zdecydowany niż w ostatnim czasie. "Merz idzie na czele: chce o to walczyć. Reforma emerytalna będzie prawdopodobnie testem tego podejścia i zadecyduje również o karierze kanclerza" - przewiduje "FAZ".

W podobnym tonie wybory komentuje dziennik "Sueddeutsche Zeitung" ("SZ"). "Nadrabianie strat (do AfD - red.) przez Schwesig pokazuje, że silne, przystępne osobowości często mają większy wpływ na wynik wyborów niż jakikolwiek program" - czytamy. Według gazety w tym skupieniu się na osobowości głównych kandydatów niemieckie kampanie wyborcze zbliżają się do amerykańskich.

"Dla partii demokratycznego centrum ten wynik oznacza, że ​​mogą konkurować z AfD – pozbawioną skrupułów i wciąż niebezpiecznie rosnącą w siłę partią - jeśli wystawią energiczne, empatyczne osobowości" - pisze "SZ". Podobny mechanizm zadziałał - według dziennika - w Berlinie, gdzie zwyciężyła "wyróżniająca się i charyzmatyczna" przedstawicielka Lewicy Elif Eralp.

Upokorzenie CDU

"Natomiast brutalny jest werdykt elektoratu wobec tych, którzy nie oferują ani wybitnej osobowości, ani chwytliwego przesłania. Kandydat CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, Daniel Peters, jest co prawda sympatyczny i poważny, ale postawił zasadniczo na przekonanie, że zarówno w polityce, jak i w bułce z rybą, środek jest najlepszy" - komentuje gazeta. Drżenie o pozostanie ponad pięcioprocentowym progiem wyborczym przez CDU, "SZ" nazywa "upokorzeniem, jakiego ta partia, będąca filarem państwa, jeszcze nigdy nie doświadczyła".

Dla magazynu "Der Spiegel" prawdziwym przegranym tych wyborów jest kanclerz Friedrich Merz, co nie pozostanie bez konsekwencji. "Pytanie tylko brzmi: kiedy te konsekwencje go dopadną? A raczej: jak długo jeszcze wytrzyma?" – czytamy.

Zdaniem magazynu CDU już od dawna jest partią pogrążoną w kryzysie. "Tuż po godz. 18:00 Merz zapewnił, że teraz liczy się ‘kręgosłup' i ‘nieugiętość', i że wykazuje się obiema tymi cechami ‘jako przewodniczący partii, a przede wszystkim jako kanclerz'. Oznacza to, że Merz chce walczyć" - pisze "Der Spiegel". Tym, co utrzymuje Merza na stanowisku, jest brak zgody co do tego, kto mógłby go potencjalnie zastąpić. "To może dać mu jeszcze trochę czasu, swego rodzaju okres próbny. Teraz pozostaje mu już tylko pakiet reform. Jeśli poniesie porażkę, nie będzie już miał kontroli nad swoim politycznym losem" - czytamy.

Potrzebny jest pragmatyzm i reformy

Wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i w Berlinie komentuje również prasa regionalna.

"Neue Osnabruecker Zeitung" podkreśla, że prawicowi radykałowie wygrywają w Schwerinie, a lewicowi radykałowie w Berlinie. "W ten sposób rządzenie Niemcami nie stanie się łatwiejsze. Oba głosowania pokazują, co się dzieje, gdy centrum nie wyznacza kierunku, nie reaguje na obawy i poucza, zastrasza lub obraża ludzi. Ci, którzy podsycali podziały, ponoszą za to współodpowiedzialność. Pozostaje jednak nadzieja: gdy w centrum zrobi się pusto, być może uda się tam ponownie zjednoczyć" - czytamy.

Zdaniem dziennika zamiast moralnych i zorientowanych na władzę skrajnych stanowisk potrzebny jest pragmatyzm. "A co z CDU? Friedrich Merz nie będzie już długo pełnił funkcji przewodniczącego tej partii. Ponieważ Merzowi trudno jest zdystansować się od samego siebie, ktoś inny zajmie się reorganizacją partii" - przewiduje gazeta.

Reakcję kanclerza Merza na wyniki wyborów komentuje monachijski dziennik "Muenchner Merkur": "Merz, który najwyraźniej pozostaje odporny na rady, stracił wielką szansę na przejście do ofensywy poprzez podjęcie niezwykłego kroku. Musiałby wypowiedzieć trzy zdania: rezygnacja z funkcji przewodniczącego CDU; zrezygnowanie z kandydowania na kanclerza w latach 2028/29; oraz teraz - dwa lata pełnego zaangażowania jako kanclerz Niemiec na rzecz krajowego programu reform" - czytamy.

Według monachijskiego dziennika Niemcy potrzebują teraz podjęcia trudnych i niepopularnych decyzji. "Kraj potrzebuje reform pilniej niż męczących debat o obaleniu kanclerza. Radykalny manewr Merza mógłby być może odwrócić nastroje w kraju. Są przecież jeszcze wyborcy, którzy uważają, że ma on właściwy konserwatywny kurs i niezbędny autorytet na arenie międzynarodowej. Zamiast tego panuje stęchła atmosfera 'tak dalej'. To ani trochę nie złagodzi lęku o przetrwanie w CDU - tak, właśnie o to chodzi już od dawna!" - komentuje dziennik.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.