Putin próbuje podzielić Zachód. Kraje bałtyckie i Polska ostrzegają przed rosyjskimi prowokacjami
"Zdesperowany Putin próbuje podzielić Zachód i wykorzystuje obawy przed eskalacją wojny. Klasyczny Putin" — oświadczył szef estońskiej dyplomacji w wywiadzie opublikowanym w środę w fińskim dzienniku "Helsingin Sanomat".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Estonia wezwała we wtorek charge d'affaires ambasady Rosji w Tallinnie w związku z podpaleniem siedziby jednej z największych firm zbrojeniowych w kraju, Milrem Robotics. Zakład dostarcza sprzęt i bezzałogowce Ukrainie.
Czytaj nas częściej w Google
Według estońskiej Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Kapo) podpalenia, którego dokonano w sierpniu, dokonano "na zlecenie". W ocenie Tsahkny atak był elementem szerszej kampanii sabotażowej prowadzonej przez Rosję przeciwko Europie.
"Jest to jednak oznaką narastającej desperacji, ponieważ wojna z Ukrainą zmierza dla Kremla w złym kierunku" — stwierdził szef estońskiej dyplomacji.
Putin grozi użyciem broni jądrowej. "Geopolityczne samobójstwo"
Tsakhna stwierdził też, że "Putin od lat straszy użyciem taktycznej broni jądrowej w Europie, a robi to szczególnie wtedy, gdy Ukraina odważnie się zbroi".
"Nie wierzymy, nikt nie wierzy, że użyłby jej, ponieważ byłoby to geopolityczne samobójstwo. Chiny by tego nie zaakceptowały ani Indie, ani też inni" — stwierdził estoński minister.
Tsahkna jest szefem dyplomacji Estonii od wiosny 2023 r.; w latach 2016-2017 kierował ministerstwem obrony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.