PKOl ma nowego szefa. To on zastąpi Radosława Piesiewicza

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 14 września (15:26)
Marian Kmita - dyrektor do spraw sportu telewizji Polsat, który dotychczas był jednym z wiceprezesów - został wybrany przez zarząd PKOl na pełniącego obowiązki prezesa do końca upływającej w kwietniu 2027 roku kadencji.
Marian Kmita p.o, /RMF FM
Prezydium zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego rekomendowało, by obowiązki aresztowanego prezesa Radosława Piesiewicza do końca kadencji przejął jeden z wiceprezesów.
Marian Kmita, który przejmie obowiązki Piesiewicza, był jedynym kandydatem. Za jego kandydaturą głosowało 43 członków zarządu, przeciw było dziewięciu, a jedna osoba wstrzymała się od głosu - przekazali członkowie komisji skrutacyjnej.
Obrady zarządu trwają.
Do końca kadencji Piesiewicza
W zgodnej opinii prawników takiego wyboru można było dokonać w myśl artykułu 21. statutu, który mówi m.in., że wobec „niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl”, na mocy uchwały, zarząd powierza ją - do końca kadencji - jednemu z wiceprezesów.
Teoretycznie kandydatów było ośmiu: wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera, kierująca związkiem pływackim Otylia Jędrzejczak, dyrektor ds. sportu telewizji Polsat Marian Kmita, wiceprezes i prezes honorowy federacji szermierczej Adam Konopka, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Adam Korol, prezes Towarzystwa Olimpijczyków Polskich Mieczysław Nowicki, który do tej pory zastępował Piesiewicza na mocy jego upoważnienia i zwołał pierwsze spotkanie władz PKOl, prezes honorowy PZLA Henryk Olszewski oraz były szef związku zapaśniczego Andrzej Supron.
Okres przejściowy w PKOl
Jesteśmy w okresie przejściowym, więc musimy wybrać osobę, która będzie pełniącą obowiązki prezesa do końca kadencji. Dopiero później musimy się zastanowić nad kolejnymi krokami - powiedział przed wejściem na obrady Konopka.
Piesiewicz w areszcie
Kierujący do tej pory PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od października ubiegłego roku była sponsorem generalnym PKOl. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy.
Po przesłuchaniu Piesiewicza, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku, a w poniedziałek Sąd Okręgowy w Katowicach, który rozpoznał zażalenie obrony na stosowanie takiego środka zapobiegawczego, utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.