The Jerusalem PostIsraeli man allegedly brutally murders wife with an axe in front of their four childrenInquirerLOOK: Manila South Cemetery crowd reaches 2,200 on All Souls’ DayPunchTinubu celebrates Sultan’s 20 years on throneBollywood HungamaA.R. Rahman becomes the new face of Brooke Bond Taj Mahal Tea; Oscar-Winning composer launches ‘Awaken Your Masterpiece’ campaignDaily MaverickAfghanistan asks US to act responsibly on deporting Afghan immigrants back homeCNN TürkYeni haftada sağanak ve fırtına etkili olacak! Perşembe gününe dikkatColliderThe Biggest Horror Movie of 2026 Is Officially Ready to Scare NetflixRTL BoulevardGouden Film voor De Grote Sinterklaasfilm en de Vliegende PietenSouth China Morning PostHow Hong Kong’s fintech strategy is progressing – and where growth still lagsRappler[New Rx] What if the Philippines leased an island for 100 years?GIGAZINE得票数で負けている陣営を選挙区の区切り方だけで勝たせる無料ゲーム「elect.horse」を実際にプレイしてみたThe Straits TimesJohor-S’pore SEZ records $28b of approved projects, ministers note ‘good progress’ on various fronts
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Dlaczego nie zawsze warto grabić liście? Warszawa daje przykład

Translate

Warszawscy ogrodnicy miejscy ograniczają usuwanie opadłych liści z parków, skwerów i terenów przyulicznych. Zostają one tam, gdzie nie utrudniają mieszkańcom korzystania z przestrzeni – czyli poza reprezentacyjnymi trawnikami, alejkami i intensywnie uczęszczanymi miejscami. Nie traktujemy liścia jak śmieć – wyjaśnił w rozmowie z PAP główny specjalista ds. dendrologii w Zarządzie Zieleni Grzegorz Szczerba.

Dlaczego nie zawsze warto grabić liście? Warszawa daje przykład

Warszawa ogranicza grabienie liści w parkach i przy ulicach (Zdjęcie ilustracyjne, fot. Maciej Filipek) /RMF FM

Szczerba przekazał, że w Warszawie odchodzi się teraz od utartego podejścia, że liść jest czymś niepożądanym, do większej świadomości, gdzie wiemy, co liść może nam dać.

Nie traktujemy go jak śmieć, tylko w miejscach, gdzie jest to możliwe i pożądane, zostawiamy go, czyli poza reprezentacyjnymi trawnikami, miejscami, gdzie liście mogą utrudniać poruszanie - dodał.

Na terenie miasta liście grabione są na zieleni w pasach drogowych i w alejkach parkowych, na trawnikach reprezentacyjnych i intensywnie użytkowanych.

Naturalny nawóz i sprzymierzeniec drzew

Dendrolog wyjaśnił, co daje pozostawienie opadłych liści w okolicy drzew. Musimy spojrzeć szerzej na cały aspekt bytowania roślin wyższych, szczególnie drzew, których wiek, w porównaniu do długości ludzkiego życia, może być dużo dłuższy. Drzewo przebywa w jednym miejscu i musi nim gospodarować. Zrzucenie liści, przekazywanie ich dalej, sprawia, że obieg materii się zamyka. Drzewa przyciągają też spadającymi liśćmi inne organizmy. Przez co te inne organizmy, bytując w glebie, np. dżdżownice, ją spulchniają, przetwarzają też liście na kompost i użyźniają teren - powiedział. Podkreślił, że drzewa zrzucając liście, uprawiają sobie miejsce pod dalszy wzrost.

Kiedy liście trzeba jednak usunąć?

Jednak zdarzają się przypadki chorób, patogenów, bądź insektów, które w liściach bytują i wtedy, żeby zwiększyć zdrowotność drzew, trzeba jednak zabierać liście. 

Klasycznym przykładem jest kasztanowiec. To nie jest nasze drzewo rodzime i za nim przybył pewien motyl o dźwięcznej nazwie - szrotówek kasztanowcowiaczek. Jego larwy wygryzają wnętrze liści, które szybko zasychają. Duża liczba larw zimuje właśnie w tych opadłych liściach. Jeżeli chcemy mieć zdrowe kasztanowce, jak najmniej porażone tym owadem,  to musimy liście razem z larwami zabrać i odpowiednio je przekompostować bądź zutylizować - zaznaczył Szczerba.

Z kolei u platanów występuje patogen grzybowy -  antraknoza i ona również potrafi zimować w opadłych liściach. Jednak antraknoza zimuje także w pączkach i drobnych pędach. Liście powinno się głównie zabierać, jeżeli platany są dosyć mono porażone. Samo zabieranie liści spod platanów nie przynosi aż tak dużego rezultatu, jak w przypadku kasztanowców, bo 80 procent larw szrotówka jest w opadłych liściach, a w przypadku platanów patogen jest też w innych częściach drzewa - wyjaśnił dendrolog.

Czasami zdarza się czerniak na klonie - pojawiają się wtedy czarne, wypukłe plamy. Ta choroba nie jest tak szkodliwa dla klonów, jak szrotówek dla kasztanowców. I tylko w skrajnych przypadkach można rozważać zabieranie liści spod klonów. Natomiast pozostawienie ich przynosi więcej korzyści, niż zabieranie - zaznaczył. 

Ekspert podkreślił, że akcja niegrabienia liści, to nie jest tylko pomysł polski. Jako przykład podał Włochy, gdzie np. w rejonie Wenecji nagłaśniane jest hasło, że liść, to nie śmieć. W akcję włączyła się również pewna restauracja w Czechach, która na podłodze rozsypuje suche liście i zaprasza do spacerowania po dywanie z liści, by troszkę odciąć się od rzeczywistości budynku.

Z pozostawionych liści chętnie skorzystają też jeże, które wykorzystują je, by zrobić sobie legowisko. 

Miejscy ogrodnicy podkreślili, że grabią liście jedynie ręcznie, nie używając do tego dmuchaw. Nie rekomendują też zbierania liści do plastikowych worków.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.