To lokomotywa techniczna była celem ataku drona. Ustalenia RMF FM

To lokomotywa techniczna na kolejowym przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin była celem wczorajszego ataku rosyjskiego drona. To - jak dowiedział się reporter RMF FM - najnowsze ustalenia polskich służb. Do eksplozji doszło, gdy na stacji stał skład pociągu relacji Kijów-Warszawa. W tym ataku nikt nie ucierpiał.
To lokomotywa techniczna na kolejowym przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin była celem wczorajszego ataku rosyjskiego drona. /RMF FM
Techniczna lokomotywa miała przeciągnąć skład pasażerski do miejsca, w którym zmieniane są podwozia wagonów - na Ukrainie tory są szersze niż w Polsce. Pojazd trafiony przez bezzałogowiec w chwili ataku nie był podłączony do składu, a znajdował się w pobliżu i miał dopiero do niego podjechać. Stacja graniczna znajduje się około dwóch tysięcy metrów od polskiej granicy na terytorium Ukrainy.
Jak usłyszał reporter RMF FM, w ostatnim czasie Rosjanie coraz częściej obierają za cel lokomotywy. Uszkodzone przez drony są bardzo trudne do usunięcia z torów z powodu dużej masy. Przez dłuższy czas blokują przejazd, dezorganizując transport kolejowy.
Po tym incydencie pociąg pasażerski przyjechał do Warszawy z opóźnieniem ponad 6 godzin.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.