Donald Tusk zaapelował do uczniów. „Nie ulegajcie temu trendowi”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 1 września (12:45)
„Nigdy nie ulegnijcie trendowi, aby pogardzać kimś dlatego, że jest inny albo słabszy. Nienawiść, przemoc i agresja prowadzą wyłącznie do zła” - mówił premier Donald Tusk podczas rozpoczęcia roku szkolnego w Zespole Szkół nr 1 w Wieluniu. Szef rządu nawiązał do historii miasta i wybuchu II wojny światowej. Podkreślał, że pamięć o tragedii sprzed 87 lat powinna być także lekcją odpowiedzialności za codzienne relacje z innymi.
Donald Tusk na rozpoczęciu roku w Wieluniu, fot. Marcin Zubrzycki /PAP
Tusk do uczniów: Nie pogardzajcie słabszymi
Donald Tusk podczas uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego w Wieluniu mówił o znaczeniu pamięci historycznej i odpowiedzialności kolejnych pokoleń. To właśnie to miasto stało się jednym z pierwszych celów niemieckiej agresji na Polskę 1 września 1939 roku. Nad ranem niemieckie bombowce Luftwaffe przeprowadziły kilka nalotów na miasto. Premier przypomniał, że wojna jest wielkim nieszczęściem, a zadaniem każdego pokolenia jest unikanie wojny, agresji, nienawiści i pogardy.
Jeśli będziecie o tym pamiętać, co zdarzyło się tu w Wieluniu i na całym świecie w tamtych tragicznych latach, to łatwiej będzie każdej i każdemu z was rozróżniać dobro od zła – mówił premier Tusk.
Podkreślił przy tym, że „nienawiść, pogarda, przemoc, agresja prowadzą wyłącznie do zła” i zaapelował do uczniów, by nigdy nie pogardzali słabszymi czy innymi od siebie.
Macie 100 powodów dziennie, żeby się spierać o różne mniej i bardziej ważne sprawy, ale nigdy nie ulegnijcie temu, niektórzy powiedzą, trendowi dzisiaj, aby pogardzać kimś dlatego, że jest inny, albo słabszy, albo że jest was więcej, a ich mniej – wskazał Tusk.
Dodał, że życie składa się z „indywidualnych rachunków sumienia” i po latach wspomina się nie tylko dobre wydarzenia ze szkoły, podwórka czy klubu, lecz także sytuacje, „gdy działo się coś złego, a wy nie zareagowaliście”.
Najważniejszą lekcją wychowania obywatelskiego nie są słowa nauczycieli na lekcji, a już na pewno nie przemówienia polityków w szkole, tylko wasza codzienność, to w jaki sposób traktujecie swoich rówieśników – powiedział Donald Tusk.
Tusk na Westerplatte: „Nie możemy powtórzyć błędów Monachium”
Tego samego dnia, 1 września rano, Donald Tusk uczestniczył w Gdańsku w obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W uroczystościach na Westerplatte wzięli udział także m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W swoim przemówieniu premier odniósł wydarzenia sprzed 87 lat do trwającej wojny w Ukrainie, wywołanej przez Rosję.
Z Westerplatte głośno krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, musimy pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć błędów Monachium – powiedział szef rządu.
Przypomniał również „bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja”. Zaznaczył, że najbliższe miesiące będą kluczowe w kontekście wojny w Ukrainie, a także dla bezpieczeństwa Polski.
Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości (...). Jeśli dziś powiemy: „to tylko Ukraina”, to ktoś za kilka miesięcy, za rok lub dwa, powie: „to tylko Polska” (...) – stwierdził Tusk.
Kilkadziesiąt godzin temu miały miejsce najprawdopodobniej kolejne akty sabotażu: podpalenia. Akcje sabotażu dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio Niemcy. Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby. Może i Niemcy, Francuzi, Hiszpanie zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam – powiedział.
Donald Tusk podkreślił na Westerplatte, że nadchodząca jesień i zima mogą mieć szczególne znaczenie dla dalszego przebiegu wojny. Tu, na Westerplatte, musimy to głośno powiedzieć: najbliższe miesiące, ta jesień i zima, które są przed nami, mogą być kluczowe dla niepodległości Ukrainy, ale także bezpieczeństwa Polski, całego wolnego świata – zaznaczył premier.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.