„Uciekajcie stąd, bo wszystko wybuchnie”. Fałszywy alarm bombowy w szkole w Wilanowie

Autor: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 17 września (08:28)
Policjanci z warszawskiego Wilanowa zatrzymali 55-latka podejrzanego o wywołanie fałszywego alarmu bombowego w jednej z tamtejszych szkół. Mężczyzna usłyszał zarzut i trafił na trzy miesiące do aresztu.
Sprawca fałszywego alarmu został szybko namierzony i aresztowany /Policja
Do niebezpiecznego incydentu doszło na początku września w jednej z placówek oświatowych w warszawskim Wilanowie. 55-letni mężczyzna pojawił się w szkole i poinformował pracowników o rzekomym zagrożeniu.
"Uciekajcie stąd, bo wszystko wybuchnie…" – miał powiedzieć, po czym opuścił teren budynku.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz specjalistów od rozpoznania minersko-pirotechnicznego. W działaniach uczestniczył również pies służbowy wyszkolony do wykrywania materiałów wybuchowych. Po dokładnym sprawdzeniu szkoły i jej otoczenia nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów ani substancji.
Intensywne śledztwo i zatrzymanie podejrzanego
Policjanci niezwłocznie zaczęli szukać sprawcy fałszywego alarmu. Po analizie monitoringu i przesłuchaniu świadków udało się ustalić tożsamość podejrzanego, który – jak się okazało – był już osobą poszukiwaną.
55-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut wywołania fałszywego alarmu, co jest przestępstwem określonym w art. 224a § 1 Kodeksu karnego.
Jego zachowanie spowodowało konieczność interwencji służb i przeprowadzenia specjalistycznych czynności mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczniom i pracownikom szkoły - informują policjanci.
Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 55-latka tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
Za wywołanie fałszywego alarmu, skutkującego podjęciem działań przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo publiczne, grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.