Odrzutowiec rozleciał się w powietrzu? 20-letnia pilot i rodzina biznesmena wśród ofiar

Samolot Learjet 60 leciał w niedzielę z Austin w Teksasie na Bahamy. Rozbił się na przedmieściach Palm Springs – ok. 14 km od kurortu Mar-a-Lago należącego do prezydenta Donalda Trumpa.
Biuro szeryfa hrabstwa Palm Beach poinformowało, że wypadek miał miejsce na Military Trail, sześciopasmowej drodze, wzdłuż której znajdują się liczne firmy i restauracje.
Jak poinformowali przedstawiciele władz na poniedziałkowej konferencji prasowej, rozrzucone szczątki samolotu znaleziono na boiskach, terenach należących do firm i okolicznych domów. Właśnie to może być dowodem na to, że samolot rozpadł się przed uderzeniem w ziemię.
Gigantyczny krater w miejscu katastrofy
Zdjęcia z miejsca katastrofy pokazują, że w miejscu katastrofy powstał gigantyczny krater. To ulica na przedmieściach.
Jak powiedział Timothy Monville, inspektor bezpieczeństwa lotniczego w komisji bezpieczeństwa, wydobycie szczątków samolotu z krateru na drodze będzie „ogromnym wyzwaniem”.
NTSB przekazała, że będzie badać, w jakim stopniu lód i turbulencje mogły mieć wpływ na tę katastrofę. Potwierdzono, że po starcie z Austin załoga przekazała do wieży kontroli ruchu informację o oblodzeniu i umiarkowanych turbulencjach.
Odnotowujemy opady, prosimy o wzniesienie się na wysokość 37 tys. stóp (ponad 11 tys. metrów - przyp. red.), jeśli to możliwe – powiedzieli członkowie załogi.
Sygnał „mayday”, a 35 sekund później słowa: „Kończy nam się czas”
Członek NTSB Tom Chapman powiedział, że niecałe 30 sekund później samolot zaczął zniżać lot, a załoga nadała sygnał „mayday”. W tym czasie w okolicy zgłaszano burze.
W nagraniach audio z wieżą kontroli lotów słychać członka załogi zgłaszającego sytuację awaryjną. Zniżamy się z prędkością 20 tys. stóp (6 tys. metrów - przyp. red.) na minutę. Zaraz rozbijemy się o ziemię – krzyczy ta osoba.
35 sekund po tym, jak załoga nadała sygnał „mayday”, w kokpicie słychać słowa: „kończy nam się czas”.
Władze próbują również ustalić, czy w momencie katastrofy na pokładzie znajdował się rejestrator rozmów w kokpicie i czy uda się go odzyskać. W ramach śledztwa NTSB współpracuje z Federalną Administracją Lotnictwa (FAA), przedstawicielami Learjet, a także meteorologami i ekspertami ds. kontroli ruchu lotniczego.
Kim są ofiary katastrofy odrzutowca Learjet?
W katastrofie zginęło 9 osób – dwoje członków załogi i 7 pasażerów. Rodziny ofiar wydały wspólne oświadczenie.
Na pokładzie lecieli przedsiębiorca technologiczny Adam Robinson, jego żona Helen Sharp i ich dwoje dzieci - Emma i Charlie - a także Rachael Reed, Charmi Fehr i Anita Maria Cetina.
Według doniesień medialnych pilotem był Jeff Gregory, natomiast drugim pilotem miała być 20-letnia Nathalia Filgueiras, która uzyskała licencję pilota w wieku 17 lat.
„Byli miłością, która będzie trwać wiecznie”
Adam Robinson i jego żona Helen Sharp mieszkali w Aspen w stanie Kolorado i Austin w Teksasie. Robinson był przedsiębiorcą technologicznym, był współzałożycielem Robly, platformy marketingu e-mailowego. Założył również Retention.com - platformę wykorzystującą technologię do łączenia użytkowników witryn e-commerce z ich adresami e-mail.
Helen Sharp działała w branży public relations i była artystką. Zajmowała się ceramiką.
„Helen i Adam byli miłością, która będzie trwać wiecznie” – napisał brat Robinsona, Anthony, w oświadczeniu rodzinnym opublikowanym w poniedziałek.
„Ich ciepło, hojność i dar sprawiania, że ludzie czuli się mile widziani, poruszyły tak wiele istnień. Ich strata będzie głęboko odczuwalna przez wszystkich, którzy ich kochali” – podkreślił.
W oświadczeniu zamieszczonym na Instagramie firma ceramiczna Sharp napisała: „Ona po prostu promieniała”. Sharp była opisywana jako utalentowana i wesoła osoba, która uwielbiała podróżować. Dorastała w Houston, studiowała na Uniwersytecie Arizony. Swojego męża poznała podczas pobytu w Argentynie.
„Razem zbudowali życie zakorzenione w rodzinie, przygodzie i miłości” – czytamy w oświadczeniu. „Jej najszczęśliwsze miejsce było obok Adama i dwójki ich pięknych dzieci, a także ich psa Bonnie, który zawsze był przy niej (i zazwyczaj na jej kolanach)” – dodano.
Zdobyła licencję pilota zanim wyrobiła prawo jazdy
Anita Maria Cetina była opiekunką Emmy i Charliego. W oświadczeniu napisano, że Cetina „opiekowała się Emmą i Charliem z czułością i oddaniem i była prawdziwym członkiem rodziny”.
Według East Coast Jets, prywatnej firmy czarterowej, pilotem samolotu był 55-letni Jeff Gregory. „Jesteśmy głęboko zasmuceni informacją, że kapitan Jeff Gregory znalazł się wśród osób, które straciły życie we wczorajszym tragicznym wypadku lotniczym w Palm Beach” – napisał rzecznik firmy w oświadczeniu wydanym w poniedziałek.
Amerykańskie media zidentyfikowały 20-letnią Nathalię Filgueiras jako drugą pilot samolotu. Matka Filgueiras, Camila Corteleti, potwierdziła amerykańskim mediom, że jej córka zginęła w katastrofie.
Jak powiedział CNN Brasil, ojczym Filgueiras, Thiago Corteleti, otrzymała licencję pilota w wieku 17 lat, jeszcze przed uzyskaniem prawa jazdy. Jak poinformowała jej rodzina, młoda pilotka ukończyła American Flyers, jedną z najbardziej prestiżowych szkół lotniczych w Stanach Zjednoczonych, i miała na koncie ponad 1300 godzin lotów.
W wywiadzie udzielonym w 2023 r. lokalnemu oddziałowi informacyjnemu CBS News Filgueiras z dumą opowiadała o otrzymaniu licencji pilota w tak młodym wieku.
Lubię być inna niż wszyscy. Niektórzy uważają, że to dziwne, że potrafię latać samolotami, a nie umiem prowadzić samochodu – mówiła.
Oczekuje się, że NTSB opublikuje wstępny raport w ciągu 30 dni od katastrofy. Ostateczny raport, zawierający prawdopodobne przyczyny katastrofy, może powstać w ciągu dwóch lat.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.