The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

"Kontrasygnaty nie będzie". Szef BBN o ujawnieniu aneksu do raportu z likwidacji WSI

Translate
Bartosz Grodecki

Grodecki o ujawnieniu aneksu do raportu z likwidacji WSI: musimy z tą kwestią poczekać

Źródło wideo: Radio ZET

Źródło zdj. gł.: Piotr Nowak/PAP

Na razie musimy z tą kwestią poczekać - powiedział szef BBN Bartosz Grodecki pytany o ujawnienie aneksu do raportu z likwidacji WSI. Przekazał, że środowisko prezydenta zdaje sobie sprawę, że w tej sprawie kontrasygnaty premiera nie będzie.

Szef BBN Bartosz Grodecki pytany był w Radiu ZET o to, kiedy można spodziewać się ujawnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI. - Ten aneks został wysłany do Sejmu i Senatu, do marszałków - przypomniał.

- Oczywiście, możemy tu dyskutować, że opinia jednego i drugiego organu nie jest wiążąca, ale ona nie została wprost wyrażona - powiedział.

Bartosz Grodecki

Bartosz Grodecki

Źródło zdjęcia: Piotr Nowak/PAP

- Jeżeli raport do ujawnienia wymaga kontrasygnaty premiera, (...) a i marszałek Sejmu, i marszałek Senatu unikają wypowiedzenia się w tym zakresie, to kierowanie tego raportu do pana premiera jest kontrproduktywne, bo po tych przesłankach, które nastąpiły, już wiemy, że takiej kontrasygnaty nie będzie - powiedział szef BBN. - Na razie, jak rozumiem, musimy z tą kwestią poczekać - dodał.

Karol Nawrocki: temat nie jest procedowany, ale nie umrze

O sprawie odtajnienia aneksu mówił też podczas niedawnego briefingu prasowego prezydent Karol Nawrocki. Podkreślił, że procedura upublicznienia tego aneksu zakłada zaopiniowanie go przez marszałków obu izb. - Po tak zwanych fikołkach pana marszałka Czarzastego ten temat nie jest na razie procedowany, ale ja uznaję, że ten raport powinien zostać opublikowany - podkreślił.

Prezydent dodał, że do opublikowania raportu jest potrzebna także kontrasygnata premiera, na którą "również nie możemy liczyć". - Opinia marszałka Sejmu, Senatu, kontrasygnata premiera - z takich przyczyn oczywistych - na chwilę obecną ten temat nie jest procedowany, ale nie umrze - podkreślił.

Jego zdaniem opinia publiczna "nieco się zawiedzie" w sprawie raportu, ponieważ - jak dodał - "wiele rzeczy z niego już jest powszechnie znanych i było publicznie".

Pod koniec kwietnia Nawrocki, przechodząc do formalno-prawnego etapu w procedurze zmierzającej do odtajnienia i upublicznienia aneksu do raportu z likwidacji WSI, przekazał go do zaopiniowania marszałkom Sejmu i Senatu. W maju oboje - Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska - nie zaopiniowali aneksu i odesłali dokumenty prezydentowi. Zdaniem Czarzastego prezydent w sprawie aneksu "robi olbrzymi błąd".

W maju - argumentując decyzję o braku zaopiniowania aneksu - oboje marszałków powoływało się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 r., który orzekł między innymi, że "publikacja raportu w zakresie, w jakim nie gwarantuje zainteresowanym osobom dostępu do akt sprawy", jest niezgodna z konstytucją, a także że niekonstytucyjne jest jego upublicznienie "w zakresie, w jakim nie gwarantuje stronom prawa do wysłuchania w przedmiocie zebranych informacji będących podstawą sporządzenia raportu przewodniczącego komisji weryfikacyjnej".

Kwestia dotycząca aneksu do raportu z likwidacji WSI sięga 2007 roku. Wtedy to upubliczniony został raport tak zwanej komisji weryfikacyjnej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. Komisja ta zajmowała się badaniem działającej w latach 1991-2006 służby specjalnej, czyli Wojskowych Służb Informacyjnych, które jesienią 2006 roku zostały zlikwidowane przez rząd PiS.

WSI zarzucano, że w raporcie jest wiele nieprawidłowości, między innymi brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią. W lutym 2007 roku prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa w sprawie przestępstw WSI, większość umorzono.

W 2008 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że samo opublikowanie raportu w 2007 roku przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Za sprzeczne z konstytucją TK uznał natomiast pozbawienie osób z raportu - przed jego publikacją - prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny TK uznał też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których "działania wykraczały poza obronność".

Po tym ostatecznym wyroku TK prezydent Kaczyński nie opublikował gotowego aneksu do raportu. Mówił, że "zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami". To stanowisko podtrzymał prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie Andrzej Duda, który mówił, że "nie widzi powodów do jego ujawnienia".

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.