Ambasador USA przy NATO szczerze o Europie. "Na czwartym miejscu"
- W strategii bezpieczeństwa USA Europa ustępuje miejsca ojczyźnie, zachodniej hemisferze oraz rejonowi Pacyfiku.
- Przedstawiciel Stanów Zjednoczonych przy NATO wprost pochwalił postawę Polski w kwestii inwestycji w obronność.
- Dyplomata zaapelował do państw europejskich o zdecydowane zwiększenie wydatków na armię i rozbudowę przemysłu zbrojeniowego.
DLA CIEBIE
25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję
DLA CIEBIE
- Na pierwszym miejscu jest ojczyzna. Na drugim, zachodnia hemisfera. Na trzecim, Pacyfik. A na czwartym, Europa - wymieniał amerykański dyplomata.
Wyjaśnił, że to właśnie przez ten pryzmat Waszyngton podchodzi do wszystkich aktualnych potrzeb w zakresie bezpieczeństwa własnego i swoich sojuszników. Zaznaczył jednak, że polityka zagraniczna realizowana w duchu "America First" (Ameryka na pierwszym miejscu) nie oznacza wycofania się z Europy.
Wysłannik USA wyraził nadzieję, że pozostali europejscy sojusznicy pójdą tą samą drogą. Choć ocenił, że wydają się oni działać w zgodzie ze Stanami Zjednoczonymi, to mobilizowanie ich pozostaje "ciągłym, codziennym wyzwaniem".
Potrzeba silnego przemysłu zbrojeniowego
Amerykański dyplomata podkreślił, że USA potrzebują sojuszników dysponujących realnym i znacznym potencjałem produkcyjnym. Zwrócił uwagę na ograniczenia samego amerykańskiego przemysłu, który w dużej mierze zostanie wykorzystany wyłącznie do zaspokojenia potrzeb sił zbrojnych USA (Waszyngton może potencjalnie wydać na obronność nawet 1,5 biliona dolarów).
- Jeśli będziemy dysponować wydajniejszym przemysłem produkcyjnym w Europie i stworzymy prawdziwą transatlantycką bazę przemysłu obronnego, sądzę, że będziemy świadkami ogromnego wzrostu w tym sektorze, a co za tym idzie, w całej Europie - ocenił.
Na koniec swojego wystąpienia Matthew Whitaker odniósł się do nastrojów panujących na Starym Kontynencie po zakończeniu zimnej wojny. Przypomniał, że historia Europy to historia nieustannych konfliktów, a po upadku ZSRR wielu Europejczyków błędnie uwierzyło w wejście w epokę, w której okropności wojen bezpowrotnie trafiły na śmietnik historii. - Wiemy już, że nie przezwyciężyliśmy naszej ludzkiej natury, nie przezwyciężyliśmy historii, a Europa musi być przygotowana na konflikt - podsumował przedstawiciel Stanów Zjednoczonych przy NATO.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.