Echa tragedii na A1, PiS przedstawił projekt. "Nie ma litości dla bandytów"

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali wprowadzenie do Kodeksu karnego przestępstwa zabójstwa drogowego, za które miałoby grozić od 8 do 25 lat więzienia.
Propozycja obejmuje przypadki rażącego przekroczenia prędkości o co najmniej 100 kilometrów na godzinę, które skutkują śmiercią uczestników ruchu drogowego.
Michał Wójcik i Marcin Warchoł zaapelowali do marszałka Sejmu o podjęcie pilnych prac nad projektem, argumentując konieczność zaostrzenia kar dla bandytów drogowych.
- Zapowiedzieliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość, że przygotujemy przepisy dotyczące zabójstwa drogowego. I słowa dotrzymujemy - ogłosił poseł Michał Wójcik podczas czwartkowej konferencji prasowej.
- My jesteśmy otwarci na współpracę. Nie chcemy upolityczniać tego tematu (...) Tak naprawdę wszyscy powinni się tutaj połączyć, jeżeli chodzi o siły polityczne - powiedział polityk, apelując do marszałka Sejmu o natychmiastowe rozpoczęcie prac nad projektem.
PiS chce zmiany w przepisach. "Przygotowaliśmy projekt zabójstwa drogowego"
Szczegóły dotyczące proponowanych zmian w prawie przedstawił poseł PiS Marcin Warchoł. - Przygotowaliśmy projekt zabójstwa drogowego. Ta idea do tej pory nie mogła być zrealizowana z powodu praktycznych. Mianowicie udowodnienie komuś zamiaru zabójstwa, czy to bezpośredniego, czy to ewentualnego, graniczyło niestety z niemożliwością, niemal z cudem - mówił parlamentarzysta.
W związku ze wskazaną argumentacją posłowie klubu PiS zdecydowali się "jedynie postawić 'kropkę nad i' tam, gdzie koalicja rządząca już rozpoczęła pracę".
- Mianowicie brawurowa jazda. Przepis 178d, który jest obecny już dziś w Kodeksie karnym. W tym przepisie jest kara do lat pięciu za tak zwaną brawurową jazdę (...) Ale wiemy, że to nie jest wystarczające - mówił Warchoł, podkreślając, że taka jazda może skończyć się śmiercią.
Propozycja posłów PiS zakłada wprowadzenie kary od ośmiu do 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo drogowe, polegające na "rażącym przekroczeniu dopuszczalnej prędkości co najmniej o 100 kilometrów" (...), które wywołuje skutek śmiertelny.
- Niezależnie czy to w terenie zabudowanym, czy niezabudowanym - precyzował Warchoł.
Sebastian M. usłyszał wyrok. PiS reaguje: Nie ma litości dla bandytów
Ruch PiS to reakcja na wyrok, jaki usłyszał Sebastian M. Po jego rajdzie na autostradzie A1 zginęła trzyosobowa rodzina. Mężczyzna w środę został skazany na osiem lat więzienia. M. po odbyciu trzech czwartych kary będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie.
- Sprawca rozpędzony do gigantycznej prędkości, jak w tym wypadku, do przeszło 300 km na godzinę, jest potencjalnym zabójcą. I on ma świadomość tego, że może kogoś zabić. Dlatego też nie ma litości dla bandytów drogowych - mówił Warchoł. Podkreślił, że takie rozwiązanie "nie jest niczym nowym" i funkcjonuje w innych krajach. Jako przykład wskazał Włochy i Francję.
- Samochód jest jak pistolet, którym można kogoś zabić. W rękach nieodpowiedzialnego człowieka prowadzi do śmierci. Dlatego zabójstwo drogowe proponujemy. Liczymy na debaty ponad podziałami politycznymi - podsumował poseł Warchoł.
"Polityczny WF": Tusk dąży do jednej listy. Nigdy nie było tak bliskoINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.