Sąd skazał biskupa Andrzeja Jeża. Wiemy, dlaczego hierarcha nie pojawił się na odczytaniu wyroku
Wyrok, który usłyszał hierarcha, to dwa lata ograniczenia wolności poprzez potrącenie co miesiąc 25 proc. jego wynagrodzenia na rzecz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która pomaga nieletnim, skrzywdzonym seksualnie. Sąd zaznaczył, że taka kara ma najlepiej spełnić rolę prewencji. Dodatkowo został także obciążony kosztami procesu.
Sędzia, uzasadniając wyrok, zaznaczyła, że "prawodawca uznał przestępstwa pedofilii za najgroźniejsze i uznał, że każdy, kto dowiaduje się o pedofilii, ma obowiązek zgłosić taką wiedzę, a każdy, kto tego nie zrobił, podlega karze do trzech lat pozbawienia wolności".
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Ujawniła także, że zeznania oskarżonego biskupa Andrzeja Jeża uznała za "niewiarygodne". Zwróciła także uwagę na to, że biskup nie mógł się tłumaczyć prawem kościelnym, bo obowiązek denuncjacji pedofilii, który w Polsce pojawił się w lipcu 2017 r., obowiązywał także jego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Andrzej Jeż nie stawił się dziś w sądzie na odczytaniu wyroku.
Po ogłoszeniu wyroku na pytania dziennikarzy odpowiedziały pełnomocniczki biskupa — adwokat Paulina Majtkowska oraz adwokat Monika Brzozowska-Pasieka.
— Zostanie wysłany wniosek o przesłanie pisemnego uzasadnienia i po uzasadnieniu zostanie wysłana apelacja — powiedziała Majtkowska.
— Nie możemy przeciwstawiać krzywdy i szacunku do pokrzywdzonych z prawem oskarżonego do obrony, bo jedno nie wyklucza drugiego — dodała.
Zapytana o wymiar kary, adwokat Monika Brzozowska-Pasieka przyznała, że "głównie jest to kara finansowa".
— Szczegółowo będziemy się mogli zapoznać dopiero z pisemnym uzasadnieniem. Podtrzymujemy swoje stanowisko, że w naszej ocenie tutaj nie ma podstaw do odpowiedzialności karnej i nie zostały zrealizowane znamiona jednego i drugiego przestępstwa — dodała.
Zapytaliśmy także, dlaczego Andrzej Jeż nie stawił się w sądzie.
— Biskup nie miał obowiązku stawiennictwa się na dzisiejszej rozprawie. My jesteśmy obrońcami, więc jesteśmy w jego imieniu — usłyszeliśmy.
Jeśli padłaś/eś ofiarą przestępstwa, zmagasz się z depresją, odczuwasz długotrwały smutek, masz myśli samobójcze lub podobnych stanów doświadcza ktoś z twojego otoczenia — nie czekaj, zadzwoń pod jeden z numerów pomocowych. Wszystkie dostępne są bezpłatnie i czynne całą dobę, siedem dni w tygodniu:
- 22 699 60 52 — Państwowa Komisja ds. przeciwdziałania pedofili
- 22 484 88 01 — Antydepresyjny Telefon Zaufania
- 800 702 222 — Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
- 116 213 — Telefon dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym
- 22 484 88 04 — Telefon Zaufania Młodych
- 800 100 100 — Telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci
- 112 — W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: szymon.piegza@redakcjaonet.pl
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.