The Jerusalem PostJudge strikes down Trump visa policy targeting foreign pro-Palestinian university studentsPunchPolice parade two doctors, others over kidney harvesting in NasarawaESPN DeportesAtlante rescata empate ante León con golazo sobre la horaESPN🏈 20 CFB teams ready to win first national titleוואלהבית משפט פדרלי בארה"ב: ביטול ויזות בשל פעילות פרו-פלסטינית אינו חוקתיBollywood HungamaAamir Khan, Sidharth Malhotra, and Tiger Shroff to come together for the first time for Race Reboot: ReportSözcüEski başbakan teknoloji işine girince ülkede ortalık karıştıCNN TürkAVRUPA'DAN AVANS | Rusya ve Ukrayna savaşa para arıyor!20 Minuten«Freund musste mich tragen»: Lara erlebt Konzert-HorrorMintIndia-Central Asia ties in focus as PM Modi begins Uzbekistan and Kyrgyzstan visitThe Indian Express5-for at 51! Isle of Man cricketer becomes oldest bowler in 96 years to record featNTVSorguda ortaya çıktı. Manifest üyeleri paranın ne kadarını alıyor, Yenikapı'daki konserde ne oldu?
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, August 29, 2026

Robert Korzeniowski o aferze Zondacrypto. "Nie miałem wątpliwości"

Translate

Prokuratura poinformowała w piątek o wniosku o areszt tymczasowy dla szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosława Piesiewicza. "Czekamy na decyzję sądu" — napisał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.

W czwartek Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty faworyzowania wierzycieli oraz płatnej protekcji. Grozi mu nawet 8 lat więzienia.

Robert Korzeniowski: uważałem, że to się dobrze nie skończy

— Naprawdę nie trzeba być jakimś głębokim badaczem procesów gospodarczych, żeby wiedzieć, że to może być problem. Jeżeli wiadomo też, że takie umowy zawiera się pokątnie, bez konsultacji z zarządem i że trzeba wyjechać do Monako, no to coś jest na rzeczy — stwierdził Korzeniowski. — To jest początek problemów prawnych Radosława Piesiewicza, ale też początek już chyba konkretnego sprzątania w PKOl-u — dodał.

Pytany o swoje słowa o tym, że bił na alarm w sprawie relacji Radosława Piesiewicza i Zondacrypto, Korzeniowski stwierdził, że "jest poza zarządem [PKOl-u]" i że "może tylko mówić, że coś złego się wydarzyło".

— Owszem, słyszałem o sprzeciwie różnych osób, o tym, że się nie zgadzają. Wielu członków prezydium wstrzymywało się od głosu, kiedy trzeba było zająć stanowisko w przypadku Zondacrypto, a inni też to popierali — mówił.

— Również w prywatnych rozmowach zwracałem uwagę, że mogą z [tej sprawy] wynikać problemy. Ja też już zupełnie nie prywatnie, ale publicznie — można prześledzić moje wypowiedzi z tamtych czasów — krytykowałem to, co się działo. I nie dotyczyło to personalnie tego, że nie podobał mi się Radosław Piesiewicz, tylko tego, że uważałem, iż Polski Komitet Olimpijski jest przez to zagrożony i że to się dobrze nie skończy — podsumował.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.