Kuria twierdzi, że wyjaśnienia byłego proboszcza z Grojca są niepełne

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Wczoraj, 14 października (19:04)
Odwołanie wieloletniego proboszcza ks. Józefa Zborka wywołało falę protestów. Duchowny w oświadczeniu zamieszczonym na stronie parafii św. Wawrzyńca wyjawił jakie są powody jego odwołania. Teraz głos zabrała kuria bielsko-żywiecka, która uznała, że wyjaśnienia byłego proboszcza są niepełne.
Parafia św. Wawrzyńca w Grojcu (fot: Jarek Praszkiewicz) /PAP
Sprawa odwołania proboszcza ks. Józefa Zborka z parafii św. Wawrzyńca w Grojcu (woj. małopolskie) od miesięcy wzbudza ogromne emocje. Kulminacja nastąpiła 4 października 2026 roku, gdy do świątyni przybył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. Setki parafian, domagających się pozostawienia proboszcza, zablokowały wyjście z kościoła. Sytuacja była tak napięta, że biskup mógł opuścić świątynię dopiero po północy, w asyście policji.
Zarzuty wobec proboszcza
Wydarzenia te są efektem trwającego od dwóch lat postępowania, które rozpoczęło się od zarzutów wobec ks. Zborka. Jak ujawnia kuria, głównym powodem odwołania była nieprawidłowa praktyka przyjmowania intencji mszalnych. W parafii przyjmowano ich znacznie więcej, niż pozwala na to prawo kanoniczne.
„W parafii w Grojcu intencje mszalne przyjmowano w liczbie znacznie przekraczającej to, na co pozwala prawo. Przekraczanie dozwolonej liczby mszy św. nie było praktyką sporadyczną – lecz stałą” – podkreślono w komunikacie kurii.
Msze binowane, czyli odprawiane przez jednego kapłana więcej niż raz dziennie, stały się codziennością. W niedziele proboszcz odprawiał nawet sześć mszy. To naruszenie przepisów, które mają chronić świętość Eucharystii i zapobiegać pozorom handlu sakramentami.
Spalone księgi intencji
Kolejnym poważnym zarzutem wobec ks. Zborka było zniszczenie księgi intencji mszalnych – kluczowego dokumentu kościelnego. Podczas wizytacji 15 grudnia 2023 roku, proboszcz oświadczył, że „ją spalił”. Zniszczył nie tylko księgę bieżącego roku, ale także te z lat poprzednich, mimo że zawierały jeszcze nieodbyte intencje.
„15 grudnia 2023 r. podczas wizytacji przeprowadzonej w związku z podejrzeniem nieprawidłowości dotyczących odprawiania mszy św. ks. Józef Zborek, poproszony o okazanie księgi intencji mszalnych, oświadczył, że ‘ją spalił’. Zniszczył księgę bieżącego roku, choć (…) była w użyciu i zawierała także intencje, które nie zostały jeszcze odprawione. Poproszony o przedstawienie ksiąg intencji mszalnych z lat poprzednich – oświadczył, że je również spalił” – informuje kuria.
Kodeks prawa kanonicznego uznaje takie działanie za przestępstwo.
Decyzja Watykanu i zamknięcie sprawy
Ks. Zborek odwołał się od decyzji biskupa do instytucji watykańskich. Jednak zarówno watykańska Dykasteria ds. Duchowieństwa, jak i Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej podtrzymały decyzję o usunięciu go z urzędu.
„Dykasteria uznała tłumaczenia ks. Józefa Zborka za niemożliwe do przyjęcia u kapłana z 38-letnim stażem, w tym 27 latami pracy jako proboszcz” – podkreślono w komunikacie.
Kuria zaznaczyła, że ofiary złożone za dodatkowe msze nie należą do proboszcza ani biskupa. W diecezji bielsko-żywieckiej wspierają one misjonarzy, chorych kapłanów, księży emerytów, seminarium duchowne oraz Dom Matki i Dziecka.
Oświadczenie proboszcza
We wtorkowy wieczór ks. Zborek wydał oświadczenie, w którym odniósł się do zarzutów i decyzji przełożonych. Duchowny podkreślił, że „pozostaje synem Kościoła i z szacunkiem odnosi się do władzy biskupa”.
„Parafię św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem. Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam” – napisał.
Kuria podkreśliła, że decyzja o odwołaniu proboszcza nie przekreśla „w żadnej mierze dobra, które ks. Józef Zborek wniósł w życie wielu ludzi”. Duchowny pozostaje kapłanem i otrzymał propozycje dalszej posługi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.