"Cyrk". Jest głos z rządu po awanturze ws. Berka

- To są zawodowi zadymiarze, bo tak należy nazwać grupę pana Bąkiewicza, która forsowała bramę przed Trybunałem Konstytucyjnym. Pan Bąkiewicz nagle odkrył w sobie obrońcę niezależnego wymiaru sprawiedliwości - mówiła w studiu Wirtualnej Polski w programie "Tłit" Anna Maria Żukowska nt. ostatnich wydarzeń ws. ślubowania Macieja Berka i afery pod TK.
Najważniejsze informacje:
- Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie, a później przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do przepychanek.
- Wśród manifestantów byli przedstawiciele Ruchu Obrony Granic i klubów "Gazety Polskiej".
- Prokuratura okręgowa wszczęła z urzędu postępowanie dotyczące między innymi zachowania Roberta Bąkiewicza wobec policjantów.
- Anna Maria Żukowska nie gryzła się w język ws. ostatnich wydarzeń.
Po ślubowaniu złożonym przez Macieja Berka w Sejmie przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego wybuchły przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic z liderem Robertem Bąkiewiczem i klubów Gazety Polskiej z Policją. Prokuratura okręgowa poinformowała, że wszczęła postępowanie ws. m.in. zachowania Bąkiewicza wobec policjantów. Postępowanie zostało wszczęte z urzędu.
Przepychanki przed Trybunałem Konstytucyjnym
- Wydarzył się spektakl, właściwie to chyba jakiś cyrk, łącznie z forsowaniem bramy przez pana Bąkiewicza, który nagle odkrył w sobie obrońcę niezależnego wymiaru sprawiedliwości - mówiła w rozmowie z Tomaszem Żółciakiem Anna Maria Żukowska.
Przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowej Lewicy i członkini KRS dodała, że obrazki sprzed Trybunału zapadną w jej pamięci na długo. - Sędziowie, którzy muszą wjeżdżać do swojego miejsca pracy pod eskortą policji i przebijać się przez tłum ludzi, którzy przerzucają barierki przez płot, jest czymś, co z nami zostanie jako obrazek - podkreśliła.
Żukowska o immunitecie Święczkowskiego
Żukowska nie ukrywała, że jej zdaniem krokiem w kierunku przywrócenia praworządności w Polsce będzie pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Bogdana Święczkowskiego. Sprawa wiąże się ze śledztwem dotyczącym podejrzenia przekroczenia uprawnień oraz naruszenia praw pracowniczych sędziów Trybunału.
- Wyobrażam sobie, że jest to możliwe, żeby postawić mu zarzuty. Jeżeli immunitet będzie uchylony, to będzie furtka do tego, żeby został z tej funkcji odwołany. Jest to jednak droga, która jest pewnie dłuższa, niż nam się to wydaje - dodała Żukowska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.