„To był atak”. Parlamentarzystka potrącona przez samochód przed swoim biurem

Wstrząsające informacje z Australii. Niezależna parlamentarzystka Helen Haines została w poniedziałek potrącona przez samochód przed swoim biurem wyborczym w Wangaratta, w północno-wschodniej części stanu Wiktoria. Według najnowszych doniesień, 65-latka znajduje się w stanie krytycznym. Policja zatrzymała już podejrzanego sprawcę ataku.
Helen Haines, zdj. HILARY WARDHAUGH /AFP/East News
Wypakowywała rzeczy w bagażnika, gdy wjechał w nią samochód
Do zdarzenia doszło na parkingu przed biurem Helen Haines, gdy posłanka wyładowywała rzeczy z bagażnika swojego samochodu. Według relacji lokalnych mediów, kierowca celowo wjechał w parlamentarzystkę. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, które udzieliły poszkodowanej pierwszej pomocy. 65-letnia Haines została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze walczą o jej życie.
Kierowca został zatrzymany
Policja stanu Wiktoria poinformowała, że w związku ze sprawą zatrzymano 43-letniego mężczyznę. Śledztwo prowadzi zarówno policja stanowa, jak i federalna oraz służby wywiadowcze. Premier Australii Anthony Albanese podkreślił, że jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach ataku.
Premier Albanese podczas konferencji prasowej wyraził wsparcie dla poszkodowanej. Wszyscy myślimy o Helen, jej rodzinie, przyjaciołach, współpracownikach i całej społeczności w tym niezwykle trudnym czasie. Modlimy się o jej pełny powrót do zdrowia - mówił. Minister spraw wewnętrznych Tony Burke dodał, że śledztwo jest na wczesnym etapie i nie można jeszcze wyciągać żadnych wniosków co do motywów sprawcy.
Rodzina parlamentarzystki przekazała w oświadczeniu, że Helen Haines otrzymała natychmiastową pomoc medyczną. „Jesteśmy wdzięczni za szybką reakcję świadków, służb ratunkowych i policji. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie” – napisano.
Kim jest Helen Haines?
Helen Haines do parlamentu federalnego została wybrana w 2019 roku, a następnie ponownie w 2022 i 2025 roku. Od blisko 40 lat mieszka w północno-wschodniej Wiktorii. „Mój mąż i ja prowadzimy małe gospodarstwo, nasze dzieci chodziły tu do szkoły, a ja planuję się tu zestarzeć” - napisała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.