Udar mózgu to nie koniec zagrożenia. Dlaczego pacjenci tracą szansę na sprawność?
Dziennikarka tvn24.pl Zuzanna Kuffel: objawy udaru nie zawsze muszą być bardzo spektakularne
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Kluczowe fakty:
- W Polsce każdego roku dochodzi do blisko 90 tysięcy udarów. Co trzeci pacjent ma mniej niż 65 lat.
- Udar to nie tylko niedowład i opadający kącik ust. Jakie inne objawy powinny alarmować?
- Tromboliza i trombektomia ratują coraz więcej pacjentów. Na czym polega leczenie?
- Co dziesiąty pacjent doznaje kolejnego udaru w ciągu pół roku. Co trzeba zmienić?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" i w "Wywiadzie Medycznym" w TVN24+.
Udar mózgu pozostaje jedną z najważniejszych przyczyn zgonów i najczęstszą przyczyną trwałej niepełnosprawności dorosłych. Z okazji Światowego Dnia Udaru Mózgu, przypadającego 29 października, Polskie Towarzystwo Neurologiczne (PTN) apeluje o stworzenie zintegrowanego systemu opieki. Ma on zapewnić pacjentom ciągłość leczenia - od pierwszej pomocy i terapii szpitalnej po rehabilitację, zapobieganie nawrotom i opiekę długoterminową. Podstawy takiego rozwiązania zostały już opracowane.
Udar mózgu nie tylko u seniorów. Chorują również młodzi
Udar coraz częściej dotyka osób w wieku produkcyjnym. Jak przypomina PTN, około 30 procent pacjentów trafiających na oddziały udarowe ma mniej niż 65 lat. Utrata sprawności oznacza dla nich często konieczność przerwania pracy, a dla bliskich - przejęcia obowiązków związanych z codzienną opieką.
Historie młodych kobiet, które przeszły udar niedokrwienny jeszcze przed trzydziestymi urodzinami, przedstawiła Zuzanna Kuffel, dziennikarka medyczna tvn24.pl, w reportażu TVN24+ "Liczy się każda minuta". Ich doświadczenia pokazują, że nawet młody wiek, szczupła sylwetka i aktywność fizyczna nie dają pełnej ochrony przed chorobą.
- Udar mózgu nie jest już chorobą tylko seniorów, coraz częściej dotyczy także młodszych pacjentów. To pokazuje, jak bardzo potrzebne są działania profilaktyczne - zarówno w obszarze prewencji pierwotnej, jak i wtórnej - podkreśla prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Jak wyjaśnia, ryzyko udaru można znacząco ograniczać, kontrolując ciśnienie tętnicze, stężenie cholesterolu i glukozy we krwi, unikając palenia, dbając o dietę i regularny ruch.
PTN wspólnie z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym i Polskim Towarzystwem Onkologicznym opracowało inicjatywę "10-tka Zdrowia", promującą zasady profilaktyki wspólne dla wielu chorób przewlekłych, bo - jak podkreślają eksperci - "nie ma osobnej profilaktyki dla mózgu, serca czy chorób nowotworowych". - Te same codzienne wybory decydują o naszym zdrowiu, które mamy przecież jedno - zaznacza prof. Kułakowska.
Jak rozpoznać udar mózgu? Nie czekaj, aż objawy miną
Tu każda minuta jest na wagę złota - im szybciej pacjent otrzyma odpowiednią pomoc, tym większe są szanse na ograniczenie uszkodzenia mózgu i późniejszej niepełnosprawności. - Nagłe opadnięcie kącika ust, osłabienie lub drętwienie ręki albo nogi po jednej stronie ciała, zaburzenia mowy, widzenia czy równowagi wymagają natychmiastowego wezwania zespołu ratownictwa medycznego pod numerem 112 lub 999 - przypomina prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes-elekt PTN i przewodnicząca Krajowej Rady ds. Neurologii.
Nie wszystkie te objawy muszą wystąpić jednocześnie.
Eksperci podkreślają, że nie wolno również lekceważyć objawów, które samoistnie ustępują. Nawet jeśli zaburzenia mowy, widzenia czy niedowład trwają zaledwie kilka minut, mogą świadczyć o przemijającym napadzie niedokrwiennym (TIA), który wymaga pilnej diagnostyki ze względu na ryzyko pełnoobjawowego udaru - więcej na ten temat piszemy tutaj.
Udar niedokrwienny, stanowiący większość przypadków, powstaje wskutek zablokowania dopływu krwi do części mózgu. Udar krwotoczny jest natomiast związany z pęknięciem naczynia i krwawieniem. Oba stany wymagają pilnej pomocy, ale leczy się je inaczej. Dlatego tak ważne jest szybkie wykonanie badań obrazowych i ustalenie rodzaju udaru.
Leczenie udaru mózgu w Polsce. Więcej tromboliz i trombektomii
W ostatnich latach dostęp do nowoczesnego leczenia udarów w Polsce znacząco się poprawił. Według danych NFZ opublikowanych pod koniec 2025 roku działało 189 oddziałów udarowych i około 40 ośrodków wykonujących trombektomię mechaniczną. Do wyspecjalizowanych oddziałów trafia około 90 procent hospitalizowanych pacjentów z udarem mózgu.
W leczeniu udaru niedokrwiennego stosuje się dwie metody przywracania przepływu krwi: trombolizę, czyli podanie leku rozpuszczającego skrzeplinę, oraz trombektomię mechaniczną, polegającą na usunięciu jej z naczynia za pomocą cewnika. O kwalifikacji decydują m.in. stan pacjenta, wyniki badań i czas od wystąpienia objawów.
Jeszcze kilka lat temu trombolizę stosowano u 10-12 procent pacjentów z udarem niedokrwiennym. Obecnie odsetek ten przekracza 20 procent, a trombektomię wykonuje się u około siedmiu procent chorych. - Nasz obecny cel to poprawa organizacji opieki w takim stopniu, aby 25 procent pacjentów z udarem niedokrwiennym było leczonych trombolitycznie, a dziesięć procent trombektomią mechaniczną - podkreśla prof. Sienkiewicz-Jarosz.
Zdaniem prof. Bartosza Karaszewskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii, potrzebne są również nowoczesne technologie oraz sprawniejsza organizacja transportu i kwalifikowania pacjentów. - Chcemy, by ścieżka pacjenta z podejrzeniem udaru była wyznaczana na podstawie algorytmu uwzględniającego bieżące dane logistyczne - wyjaśnia neurolog.
Chodzi o to, by chory jak najszybciej trafiał do odpowiedniego ośrodka, a już podczas hospitalizacji lekarze ustalali przyczynę udaru i wspólnie opracowywali plan leczenia oraz zapobiegania kolejnym incydentom.
Rehabilitacja po udarze. Tu system wciąż zawodzi
Opiekę po zakończeniu leczenia szpitalnego neurolodzy uznają za jedną z największych słabości systemu. Według danych NFZ z 2025 roku tylko co czwarty pacjent rozpoczyna rehabilitację neurologiczną w ciągu dwóch tygodni od wypisu ze szpitala. W niektórych województwach odsetek ten wynosi zaledwie około 15 procent.
Tymczasem skuteczna rehabilitacja wymaga nie tylko odpowiednio wczesnego rozpoczęcia, ale również dostosowania do indywidualnych potrzeb pacjenta. - Powinna obejmować nie tylko usprawnianie ruchowe, ale również terapię zaburzeń mowy, funkcji poznawczych, połykania czy trudności emocjonalnych - podkreśla prof. Sienkiewicz-Jarosz.
Jak zaznacza, plan rehabilitacji powinien powstawać jeszcze podczas hospitalizacji, aby pacjent i jego bliscy wiedzieli, gdzie i kiedy zgłosić się po dalszą pomoc. Brak ciągłości opieki może ograniczać szanse na odzyskanie samodzielności, nawet jeśli leczenie ostrej fazy udaru zakończyło się powodzeniem.
Problemem są też następstwa choroby, których często nie widać. Pacjenci mogą zmagać się z zaburzeniami pamięci i koncentracji, lękiem czy depresją. Dlatego obok fizjoterapii potrzebują niekiedy długotrwałego wsparcia psychologicznego i logopedycznego.
Nawroty udaru mózgu. Jak zapobiec kolejnemu?
Ponad 10 procent pacjentów wypisanych z polskich ośrodków udarowych doświadcza kolejnego incydentu w ciągu sześciu miesięcy. Następny udar może mieć cięższy przebieg i zwiększać ryzyko trwałej niepełnosprawności lub śmierci.
Dlatego, jak podkreśla prof. Karaszewski, kluczowe jest ustalenie przyczyny pierwszego udaru i dobranie odpowiedniej profilaktyki. Jeśli jego źródłem jest na przykład choroba serca, konieczna może być ścisła współpraca neurologa z kardiologiem. Ważną rolę odgrywają również lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, którzy pomagają kontrolować czynniki ryzyka i prowadzić długoterminowe leczenie.
Polskie Towarzystwo Neurologiczne apeluje więc o wdrożenie zintegrowanego modelu opieki, którego podstawy opracowali już konsultant krajowy oraz Sekcja Chorób Naczyniowych Mózgu PTN. Ma on połączyć szybkie leczenie, rehabilitację, opiekę ambulatoryjną i profilaktykę kolejnych udarów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.