Cena ropy w górę po ataku USA w cieśninie Ormuz
Joanna Pandera o kryzysie na rynku ropy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Notowania ropy naftowej przed godziną 9.30 wyglądały następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 98,04 dol. - wyżej o 1,75 proc.
- Brent na ICE na I 2027 jest wyceniana po 106,67 dol. za baryłkę, w górę o 1,94 proc.
USA atakuje na mniejszą skalę
Na rynkach ropy panuje nerwowa atmosfera po tym, jak Stany Zjednoczone zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm. To kolejny atak o ograniczonej skali, potajemnie przeprowadzony przez Waszyngton w ostatnich tygodniach.
Do ataku doszło po wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa, w których bagatelizował możliwość wznowienia wojny z Iranem po wtorkowych wyborach śródokresowych. - Mieliśmy wojnę z Iranem. Wygraliśmy - powiedział Donald Trump dziennikarzom w poniedziałek.
- Nie wiem nawet, czy można to nazwać wojną, ponieważ od miesięcy nie prowadzimy żadnych działań bojowych - dodał.
Jednak, jak poinformowali urzędnicy, Stany Zjednoczone od kilku tygodni prowadzą przeciwko Iranowi uderzenia na mniejszą skalę. W poniedziałek w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o eksplozjach w rejonie wyspy Keszm. Irańska agencja IRNA poinformowała o dźwiękach wybuchów w okolicy wyspy, położonej w cieśninie Ormuz. Była ona atakowana przez siły amerykańskie w przeszłości.
Niektórzy urzędnicy określili te ataki jako działania o charakterze obronnym, mające uniemożliwić Iranowi swobodne atakowanie statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz. Jeden z urzędników poinformował, że w przeciwieństwie do wcześniejszego etapu wojny, Stany Zjednoczone nie informowały publicznie o przeprowadzanych atakach.
USA celowo utrzymują te działania w tajemnicy, aby nie sugerować zamiaru wznowienia zakrojonych na szeroką skalę operacji zbrojnych.
Trzy plany Trumpa
Zapytany w poniedziałek, czy rozważa atak na Iran po wyborach śródokresowych, Donald Trump powiedział: "Nie". Przedstawiciele administracji USA poinformowali jednak, że prezydent nadal bierze pod uwagę wszystkie dostępne możliwości.
Na dzień przed wtorkowymi wyborami do Kongresu Donald Trump pisał też, że cena ropy spadła o ok. 10 dol. za baryłkę, bo: "ludzie czują, że nie będzie wojny z Iranem".
Prezydent USA powiedział też tego dnia, że nie spieszy się z decyzją w sprawie potencjalnego powrotu do bombardowania Iranu. Przekonywał, że Irańczycy chcą jak najszybciej zawrzeć porozumienie i być może tak się wydarzy.
Według portalu Axios, Donald Trump rozważa trzy możliwe scenariusze działania, popierane przez trzy różne obozy.
- Pierwszy plan zakłada zawarcie porozumienia.
- Drugi wariant przewiduje wznowienie działań bojowych.
- Trzecia opcja to utrzymywanie maksymalnej presji gospodarczej na Irańczyków.
"Biorąc pod uwagę wysoki poziom napięcia - związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie - nie ma sensu zastanawiać się nad spadkami cen ropy, jakie widzieliśmy w poniedziałek" - powiedziała dr Karen E. Young, starszy pracownik naukowy na Wydziale Spraw Międzynarodowych i Publicznych, na Uniwersytecie Columbia.
"Ale takie cykle informacyjne generują ruch na rynkach, a to oznacza, że zmiany na giełdach ropy nasilą się jeszcze bardziej, jeśli dojdzie do bardziej aktywnych, kinetycznych ataków USA i Izraela na Iran" - dodała.
Impas na Bliskim Wschodzie
W październiku ropa Brent zyskała prawie 14 proc., a jej cena osiągnęła najwyższy poziom od sześciu miesięcy - w związku z obawami o wznowienie działań wojennych USA z Iranem, pomimo odrodzenia przepływów ropy w cieśninie Ormuz.
Analitycy informują, że nadal nie jest jasne, w jakim zakresie możliwe będzie osiągnięcie przełomu dyplomatycznego w relacjach USA-Iran, bo nadal istnieją poważne różnice pomiędzy obiema stronami. Teheran chce zniesienia blokady morskiej prowadzonej przez USA w portach, złagodzenia sankcji i uwolnienia zamrożonych aktywów - jeszcze przed pełnym otwarciem cieśniny Ormuz dla żeglugi. Waszyngton domaga się z kolei ustępstw związanych z irańskim programem nuklearnym.
Ropa WTI od początku tego roku zyskała 69,8 proc., a Brent zdrożała o 73,9 proc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.