Putin miał wydać rozkaz. „Powiedział, że teraz nie ma żadnych zasad”

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 2 października (16:12)
Wołodymyr Zełenski oskarżył Władimira Putina o wydanie rozkazu odrzucenia zasad prowadzenia wojny. Według prezydenta Ukrainy decyzja Kremla miała doprowadzić do nasilenia rosyjskich ataków na cele cywilne, w tym szkoły, obiekty medyczne i infrastrukturę energetyczną największych miast przed zimą.
Władimir Putin (fot. IGOR IVANKO) /AFP/East News
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Financial Times” stwierdził, że prezydent Rosji Władimir Putin polecił we wrześniu dowódcom odejście od zasad prowadzenia wojny, co doprowadziło do wyraźnego wzrostu rosyjskich ataków na cele cywilne.
Ukraiński przywódca powołał się na dane wywiadu, w tym przechwycone rozmowy rosyjskich urzędników. On powiedział, że teraz nie ma żadnych zasad - stwierdził ukraiński prezydent, odnosząc się do gospodarza Kremla.
Zełenski ocenił, że Rosja zmieniła sposób prowadzenia ataków. Jak zaznaczył, wcześniej Moskwa koncentrowała się przede wszystkim na infrastrukturze krytycznej i celach wojskowych. Obecnie - jego zdaniem - celem stają się także szkoły, centra danych i węzły telekomunikacyjne.
Rosja szykuje się do intensyfikacji nalotów
Zełenski przekonuje, że Rosja przygotowuje się do intensyfikacji nalotów na największe ukraińskie miasta. Celem ma być ich odizolowanie od reszty kraju przed nadchodzącą zimą. Wśród zagrożonych ośrodków ma znajdować się między innymi Lwów - podaje „Financial Times”, powołując się na ukraińskich i europejskich urzędników znających dane wywiadowcze.
Dziennik informuje również, że przedstawiciele ukraińskich władz ostrzegają przed możliwymi uderzeniami w obiekty związane z energetyką jądrową. Według tych informacji Rosja miałaby dążyć do odłączenia ich od ukraińskiej sieci energetycznej, aby wywrzeć presję na Kijów przed rozmowami w przyszłym roku.
Twarde dane przeczą twierdzeniom Rosji
Kreml wielokrotnie zaprzeczał, by rosyjska armia celowo uderzała w obiekty cywilne na Ukrainie. Ukraińskie władze przedstawiają jednak inne dane.
Ministerstwo edukacji w Kijowie poinformowało, że tylko w tym roku udokumentowano ponad 4700 rosyjskich ataków na placówki oświatowe. Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia podawała na początku maja, że od rozpoczęcia inwazji odnotowano ponad 3 tysiące ataków na obiekty medyczne.
Zdaniem ukraińskiego zmasowane naloty, w tym na Kijów, są odpowiedzią Rosji na niepowodzenie jej wieloletnich prób pełnego zajęcia Donbasu. Przywódca Ukrainy ocenił, że zakłócanie codziennego życia i zmuszanie mieszkańców do opuszczania domów ma osłabić zdolność kraju do dalszego oporu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.