Afera wokół RPD. Horna-Cieślak odejdzie? "Złożyliśmy wniosek"

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak znalazła się w ogniu krytyki po interwencji w sprawie rodziny z warszawskiej Białołęki. Dwoje małych dzieci trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej, a następnie sąd zdecydował o ich powrocie do rodziców. Politycy PiS złożyli wniosek o odwołanie rzeczniczki, a sama sprawa budzi coraz większe emocje w Sejmie.
Interwencja Moniki Horny-Cieślak wywołała polityczny spór. Olga Semeniuk-Palkowska z Rozwoju Plus skrytykowała rzeczniczkę za jej zbyt dużą aktywność w mediach społecznościowych. Posłowie PiS i Konfederacji zapowiedzieli już działania zmierzające do jej odwołania.
- Chciałabym, aby pani rzecznik zamiast być na X, była w instytucji i posprzątała ten bałagan, w której tej instytucji występuje - mówiła Olga Semeniuk-Paktowska.
- Złożyliśmy wniosek do pana marszałka Czarzastego o odwołanie pani rzecznik - przyznał Wojciech Skurkiewicz z PiS.
Adrian Witczak z KO zwracał natomiast uwagę na wcześniejsze sytuacje, w których brak reakcji dorosłych na przemoc wobec dzieci miał prowadzić do poważnych konsekwencji.
-Wielokrotnie mieliśmy taki przykład, że brak reakcji miał bardzo przykre konsekwencje - dodał Adrian Witczak.
Burza po wpisie Mentzena
Sprawę bardzo mocno komentował na platformie X Sławomir Mentzen. Polityk Konfederacji zapowiedział zbieranie podpisów pod odwołaniem Hornej-Cieślak, a w swoim wpisie użył wobec rzeczniczki bardzo ostrych słów.
"Ta wiedźma doprowadziła do zabrania dzieci w wieku 3 i 4 lat do domu dziecka, tylko dlatego, że została słusznie zwyzywana na ulicy przez ich matkę" - napisał Mentzen.
Łukasz Michnik z Lewicy przekonywał, że w sprawie jest zbyt wiele politycznych emocji.
- To są zarzuty, które pojawiają się tak naprawdę bez rzetelnego zbadania sprawy. Tutaj są emocje, tu nie chodzi o dziecko, tu chodzi o rzeczniczkę - przekonywał poseł Lewicy.
Do słów Mentzena odniósł się także Adrian Witczak. Jego zdaniem w debacie publicznej "nie powinno być przyzwolenia" na takie zachowania polityków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.