PunchFULL LIST: Top 10 affordable countries for international studentsESPNAfter trading for DeForest Buckner, will the 49ers continue to be aggressive at the deadline?CNN TürkÇanakkale’de sağanak etkili oldu; cadde ve sokaklar suyla dolduThe Jerusalem PostLiberman distances himself from opposition allies, pushes for unity government - reportInquirerBernardo tells Sandiganbayan: Binay, Poe also received alleged kickbacksInquirer EntertainmentKyla, Erik Santos set to stage first major concert togetherZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFObservador DesportoOrçamento no Parlamento: Visões, Choquinhos e Aulas de CEEKhaosod EnglishTwo Myanmar workers arrested over grilling Moo Ping in Chiang MaiPremium TimesPolice probe officer filmed assaulting man in ImoHet Laatste NieuwsEen sportieve gok of medische blunder? American Football-ster speelde en reisde met bloedklonters, terwijl zijn team daarvan op de hoogte was01netWindows 11 permet enfin de personnaliser le menu contextuel du clic droit
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

Niemcy komentują wybory w Izraelu. Zaskakujący wynik Netanjahu

Translate

Wybory do 120-osobowego Knesetu odbyły się we wtorek. Po zliczeniu 90 proc. głosów wyniki pokazują wyraźny polityczny pat: blok premiera Netanjahu zdobył 53 mandaty, jego główny rywal – były dowódca armii Gadi Ajzenkot – 48, a partie arabskie 19 miejsc. Żaden z obozów nie uzyskał samodzielnej większości, co zdaniem niemieckich komentatorów otwiera skomplikowany scenariusz formowania rządu.

"Wszystko jest możliwe" – ale wymaga odwagi

"Sueddeutsche Zeitung" ocenia sytuację ostrożnie, lecz nie bez nadziei. Komentatorka Kristiana Ludwig uważa, że rząd bez Benjamina Netanjahu jest "do pomyślenia". Aby do tego doszło, Gadi Ajzenkot musiałby jednak – jak pisze "SZ" – wybrać drogę, która wymaga odwagi, lecz zapowiada bardziej pokojową przyszłość.

Gazeta ostrzega, że Izrael zmierza ku "politycznemu ślepemu zaułkowi", jeśli oba obozy odrzucą współpracę z arabskimi ugrupowaniami, które w tych wyborach "wyszły tak silne jak nigdy przedtem". Komentatorka "SZ" ocenia, że wówczas logika strachu zwycięży nad zasadami demokratycznego włączenia. Problem w tym, że w partiach opozycyjnych i ich elektoracie istnieją poważne zastrzeżenia wobec takiego sojuszu.

Nowy rząd oparty na kompromisie z arabskimi sąsiadami mógłby otworzyć "nowy, bardziej pokojowy rozdział" w historii Izraela – zaznacza Ludwig. Jednocześnie przestrzega, że pozostanie Netanjahu u władzy oznaczać będzie kontynuację polityki przemocy i osłabiania demokracji.

Likud nadal najsilniejszy, choć krytykowany

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" konstatuje, że Netanjahu "nadal pozostaje silny". Pomimo głębokiego niezadowolenia społecznego i ostrej krytyki, jego partia Likud osiągnęła dobry wynik wyborczy.

Jak skomentował Nikolas Busse: – Znienawidzony w świecie polityk nadal cieszy się największym poparciem – stwierdził.

Komentator "FAZ" tłumaczy, że Izrael jest krajem podzielonym politycznie, w którym wielu wyborców opowiada się za konserwatywnymi wartościami i militarną dominacją, co wynika ze specyfiki trudnej sytuacji geopolitycznej kraju. Busse wytyka przy tym Niemcom, że często nie dostrzegają tego aspektu.

Partie arabskie mogą stać się "języczkiem u wagi" w procesie tworzenia rządu – pisze "FAZ", wskazując jednocześnie na "duże zastrzeżenia" ze strony dotychczasowej opozycji wobec tych ugrupowań. Zdaniem gazety nie ułatwi to przeciwnikom Netanjahu budowania nowej koalicji.

Spuścizna Netanjahu przetrwa niezależnie od wyników koalicji

"Der Tagesspiegel" zwraca uwagę, że bez względu na to, kto ostatecznie przejmie władzę, dziedzictwo Netanjahu jest głęboko zakorzenione w izraelskim społeczeństwie. Komentator Tilman Schroeter zauważa, że choć wielu wyborców dążyło do odebrania mu władzy, wcale nie będzie to proste. Partie arabskie będą – jego zdaniem – niezbędne do stworzenia jakiejkolwiek rządzącej koalicji.

Za niespodziankę "Tagesspiegel" uznał fakt, że mimo porażki Likud pozostał największą siłą polityczną w parlamencie. Schroeter wskazuje, że Netanjahu przez lata skutecznie prezentował się jako "Mr. Security" – jedyny polityk zdolny ochronić kraj przed upadkiem, co przesądziło o trwałości jego wpływów.

Netanjahu przesunął dyskurs w kraju tak daleko na prawo, że polityka odbiegająca od twardych wojskowych rozwiązań wymagałaby ogromnego wysiłku. Jeżeli pozostanie premierem, to jego kurs ulegnie dalszemu zaostrzeniu. Ale nawet wtedy, gdy nie uda mu się pozostać przy władzy, to będzie nadal odciskał piętno na izraelskiej polityce – podsumowuje komentator "Tagesspiegla".

Wobec Netanjahu wydany został międzynarodowy nakaz aresztowania w związku ze zbrodniami wojennymi w strefie Gazy, co sprawia, że ewentualna koalicja bez jego udziału miałaby istotny wymiar nie tylko wewnętrzny, ale i międzynarodowy.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.