W sieci spekulacje ws. challenge'u w szkołach. Nowacka komentuje dla WP
Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno stanowczo zareagować wcześniej, zanim spekulacje ws. rzekomego challenge'u rozlały się po całej Polsce? W czwartek wieczorem resort nie wydał żadnego uspokajającego komunikatu. - Bez sprawdzenia i pełnej wiedzy pisanie o "fejku" lub jego braku byłoby nieodpowiedzialne - komentuje dla WP minister edukacji Barbara Nowacka.
Minister edukacji Barbara Nowacka
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Marcin Obara
W związku z atakiem 15-latka w Leszczydole-Nowinach, w wyniku którego zmarła 37-letnia pracownica szkoły, a dwie osoby zostały ranne, wszystkie placówki edukacyjne w gminie Wyszków zostały w piątek zamknięte. Podobne decyzje podjęło np. Starostwo Powiatowe w sąsiednim Pułtusku.
W czwartek, po serii ataków w szkołach w woj. mazowieckim, premier Donald Tusk zapowiedział wzmożone patrole policji wokół placówek. Warszawski ratusz nie rekomendował jednak zamykania szkół i odwoływania zajęć dydaktycznych.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Spekulacje ws. "krwawego piątku" wśród rodziców i uczniów
Kiedy w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o rzekomym "krwawym piątku", rodzice i uczniowie zaczęli w obawie dopytywać, czy lekcje nie powinny też zostać odwołane w innych częściach kraju. Pojawiło się mnóstwo niesprawdzonych, powielanych informacji o zagrożeniu. Policja zaczęła też sprawdzać doniesienia o rzekomym challenge'u, czyli wyzwaniu, które miało być związane z ostatnimi atakami w szkołach.
"Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce. Niemniej policjanci w całym kraju, ale głównie Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, cały czas pracują nad sprawą, reagują na wszystkie zgłoszenia i wyłapują w sieci każdy niepokojący sygnał" - poinformowała w piątek rano Komenda Główna Policji.
Ekspert ds. komunikacji internetowej Wojciech Kardyś w czwartek wieczorem zwracał uwagę na to, że tego dnia zabrakło spójnej komunikacji na temat sytuacji w szkołach.
"Na ten moment viralują (podawane są dalej) plotki, domysły i screeny niewiadomego pochodzenia. Absolutnie nie dziwię się, że rodzice wpadli w panikę i masowo nie wysyłają dzieci do szkół" – komentował Kardyś w czwartek w nocy na platformie X.
Nowacka komentuje dla WP
Minister edukacji Barbara Nowacka dopiero w piątek rano wydała uspokajający komunikat w mediach społecznościowych. "Bądźcie uważni. W sieci jest fala dezinformacji. Jeśli widzicie coś niepokojącego, informujcie odpowiednie służby. Czytajcie uważnie komunikaty policji i stosujcie się do jej zaleceń. Dziś policja będzie szczególnie aktywna w okolicach szkół" - napisała Nowacka na platformie X.
Wirtualna Polska spytała minister edukacji, czy podobnego, krótkiego, ale jasnego komunikatu skierowanego do szkół, rodziców i uczniów nie zabrakło w czwartek wieczorem, żeby przeciąć panikę, jaka się pojawiła w kontekście przekazu o rzekomym challenge'u.
- Właściwe komunikaty przekazywały służby. To one całą noc sprawdzały stan faktyczny i każdy trop. Bez sprawdzenia i pełnej wiedzy pisanie o "fejku" lub jego braku byłoby nieodpowiedzialne - odpowiada WP minister edukacji Barbara Nowacka.
Ponadto, na prośbę Nowackiej dziś i w poniedziałek kuratorzy oświaty odbywają spotkania z dyrektorami szkół.
- W sieci dostępny jest też Poradnik Bezpieczeństwa dla uczniów i uczennic - dodała Nowacka.
Poradniki zatytułowane "Wiedza moją tarczą" można znaleźć na stronach internetowych kuratoriów oświaty, m.in. tutaj.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.