וואלה50% נשים, הרבה אלמונים - איזנקוט הגיש את הרשימה לכנסתDaily MaverickTHE CONVERSATION: Singlehood can be an opportunity for personal growth – here’s whyBollywood HungamaDhurandhar and Stree 2 fame Madhubanti Bagchi announces debut India tourThe Jerusalem PostSmall-scale protests break out across Iranian cities as severe economic crisis deepensRTP DesportoCD Nacional oficializa Alexandre Santos como novo treinador principalESPN DeportesPower Ranking de la Champions League antes de la fecha 1: ¿quién es el número uno?ESPNThe Americans still playing at the US OpenInquirerLaoag boosts barangay emergency response with new vehiclesWirtualna PolskaSaksonia-Anhalt. Kościoły zaniepokojone wynikiem wyborówRai NewsPalazzo Chigi, Meloni riceve il premier belga De Wever7sur7Obsèques de Ratko Mladic: des milliers de personnes réunies à BelgradeVanguardDiphtheria: Bauchi says outbreak under control as schools reopen
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 7, 2026

Wiadomo, co wleciało w polską przestrzeń. Nowy komunikat DORSZ

Translate

"Czynności sprawdzające dotyczące podejrzenia naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej zostały zakończone" - przekazało wojsko.

Jak podało w komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, ustalono, że "zarejestrowane przez systemy radiolokacyjne wskazania nie były związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej".

Ich przyczyną - wskazuje DORSZ - było "duże stado ptaków, którego przelot został zarejestrowany przez systemy obserwacji przestrzeni powietrznej".

Kilkadziesiąt minut wcześniej przekazano, że podejrzane ruchy na niebie weryfikuje wojskowy śmigłowiec. W komunikacie podkreślono też, że w ostatnich godzinach nie obserwowano aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej związanej z uderzeniami na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy.

Po krótkim czasie przekazano aktualizację, zaznaczając że "nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej".

Rzecznik DORSZ: Sprawdzamy, co wykryły radary

Jak wcześniej relacjonował na antenie Polsat News rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski, w rejon możliwego zdarzenia został skierowany dyżurny śmigłowiec Mi-24.

Śmigłowiec miał potwierdzić, co wykryły wojskowe radary. Rzecznik już wówczas wskazywał, że możliwe jest, iż wykryty obiekt to stado ptaków lub anomalia meteorologiczna.

Rozmówca Polsat News wyjaśnił, że w części polskiej przestrzeni powietrznej - na wschód od Lublina do granicy państwa - został ograniczony ruch lotniczy, tak by wojsko mogło spokojnie pracować. Jednocześnie podniesiono gotowość myśliwców Sił Powietrznych i skrócono czas ich poderwania, jeśli okażą się potrzebne.

"Polityczny WF": Hołownia wejdzie do rządu? Roszada możliwa już wkrótce INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.