Eksperyment na Mazurach. Wystarczy niewielka ilość sztucznego światła
Nawet umiarkowane sztuczne światło docierające nocą do jeziora może przestawiać nocne migracje zooplanktonu i ściągać ryby do przypowierzchniowej warstwy wody. Wnioski pochodzą z badań Uniwersytetu Warszawskiego w jeziorze Roś na Mazurach.
Nawet niewielka ilość sztucznego światła zakłóca nocne życie w jeziorze
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Waszczuk
Najważniejsze informacje:
- Eksperyment przeprowadzono w jeziorze Roś podczas dwóch sześciodniowych kampanii badawczych w okolicach nowiu.
- Przy powierzchni natężenie światła wynosiło ok. 4–15 luksów i słabło wraz z głębokością.
- Naukowcy wskazują sposoby ograniczania "rozlewania się" światła nad wodą, m.in. osłanianie lamp i skracanie czasu oświetlenia.
Badacze z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego sprawdzili w naturalnych warunkach, jak nocne oświetlenie wpływa na relacje między drapieżnikami a ich ofiarami w otwartej toni jeziora. Pomiary prowadzono w płytszej zatoce jeziora Roś, gdzie głębokość wynosiła ok. siedmiu metrów.
Wyniki pracy naukowców opublikowano w "Scientific Reports". Okazuje się, że nawet niewielkie zmiany dotyczące dopływu światła do akwenu wpływają na zachowania mieszkańców.
Zanieczyszczenie światłem w jeziorze: co pokazał eksperyment
W dzień i podczas naturalnie ciemnej nocy ryby nie tworzyły wyraźnego skupiska przy powierzchni. Po włączeniu lampy sytuacja się zmieniała: pod źródłem światła pojawiało się gęste nagromadzenie ryb w przypowierzchniowej warstwie, co oznaczało wyraźną zmianę ich rozmieszczenia. Jednocześnie u części organizmów zooplanktonu odnotowano przesunięcie w głąb toni wodnej w porównaniu z warunkami naturalnej ciemności.
– Okazało się, że sztuczne światło nie musi powodować wyraźnego spadku liczebności zooplanktonu, aby istotnie zmienić jego relacje z drapieżnikami. Wystarczy, że zmieni pionowe rozmieszczenie organizmów w toni wodnej, a tym samym przestrzeń, w której mogą spotykać się ryby i ich ofiary – wskazała współautorka badania dr Ewa Babkiewicz.
Jak sztuczne światło zmienia pionowe migracje zooplanktonu
Naukowcy zaobserwowali najbardziej wyraźne różnice w zachowaniu m.in. larw wodzienia Chaoborus flavicans oraz dużych wioślarek, szczególnie Daphnia longispina. W warunkach sztucznego oświetlenia te organizmy występowały nocą głębiej niż podczas naturalnie ciemnej nocy.
W części analiz istotna okazała się też wielkość osobników. Przy sztucznym świetle wracało zależne usystematyzowanie. Większe osobniki silniej ograniczały przebywanie w oświetlonych warstwach powierzchniowych.
Widoczne i konsekwentne zmiany dotyczyły również samic noszących jaja. W warunkach sztucznego oświetlenia samice czterech gatunków (Bosmina longirostris, Eubosmina thersites, Daphnia cucullata i Daphnia longispina) występowały głębiej niż w naturalnej ciemności, co autorzy wiążą z potencjalnym znaczeniem dla funkcjonowania populacji.
– Warto pamiętać, że wiele ryb planktonożernych lokalizuje swoje ofiary przede wszystkim za pomocą wzroku. Jeśli więc wprowadzamy światło do toni wodnej o porze, w której naturalnie powinno być ciemno, zaburzamy jeden z podstawowych mechanizmów, na których zooplankton opiera swoje zachowanie – wyjaśnia badaczka.
Jak tłumaczy, przez tysiące pokoleń naturalny rytm światła i ciemności był dla tych organizmów ważną informacją o tym, kiedy i gdzie mogą bezpiecznie przebywać, a kiedy wzrasta ryzyko spotkania z drapieżnikiem. Sztuczne światło, według wyjaśnień dr Ewy Babkiewicz, może ten swoisty system ostrzegawczy zakłócić.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.