"Proste, dość czytelne rozwiązanie". Ekspertka o paliwowym impasie
Urszula Cieślak o sytuacji na rynku paliw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
- To są dane, które dzisiaj pozwalają ustabilizować sytuację na rynku ropy, ale jest za wcześnie, by mówić, że ten zasadniczy problem z brakiem dostaw ropy z Bliskiego Wschodu znika - mówiła w TVN24 Urszula Cieślak, analityczka Reflex.
Ekspertka odniosła się do doniesień "The Wall Street Journal" dotyczących wzrostu importu ropy naftowej z Zatoki Perskiej. Według dziennika miał on już osiągnąć 80 proc. przedwojennego poziomu.
Cieślak zwróciła uwagę, że wzrost ten nie oznacza stabilizacji w zakresie zaopatrzenia w ropę, a przede wszystkim w paliwa gotowe. - Zanim paliwa gotowe zostaną dostarczone na rynki tak, żeby wpłynęły w efekcie na spadek cen paliw (...), to droga jest niestety daleka - powiedziała.
Najważniejsze przyczyny wzrostu cen
Ekspertka zaznaczyła, że wzrost cen paliw dotyka całego społeczeństwa. Przekłada się bowiem na koszty transportu i w konsekwencji na ceny produktów.
Zdaniem Cieślak "zasadniczym czynnikiem", który by poprawił sytuację na rynku paliw jest zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Ekspertka dodała, że obecnie na ceny paliw wpływają również ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną. Zaznaczyła, że są one "oczywiście zrozumiałe, które akceptujemy ze zrozumiałych powodów, ale one w bilansie ogólnym światowego zaopatrzenia w paliwa gotowe również wywierają wpływ".
Jak podkreśliła, import paliw z Rosji trafiał wcześniej na rynki azjatyckie. Obecnie embargo na eksport paliw z kraju dodatkowo ogranicza ilość surowca na rynkach, dodatkowo zwiększając jego cenę.
Rządowa propozycja obniżki cen paliw
Ekspertka komentowała również rządową propozycję wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Ma on pomóc sfinansować kolejną odsłonę programu "Ceny Paliwa Niżej". Projekt ustawy w tej sprawie czeka obecnie na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. - Jest to proste, dość czytelne rozwiązanie dla przedsiębiorców - powiedziała Cieślak.
Według niej "jakieś wątpliwości" wobec tej propozycji może budzić ustanowienie początku okresu objętego podatkiem na dzień pierwszego marca. Choć wówczas rozpoczęła się wojna z Iranem, która doprowadziła do podwyżki cen paliw, Pałac Prezydencki twierdzi, że podobny zapis jest niezgodny z konstytucją. Miałby on bowiem łamać zasadę, według której prawo nie może działać wstecz.
Podwyżki na stacjach w Polsce
Ekspertka zwróciła uwagę, że obecnie średnia cena benzyny na stacjach w Polsce przekroczyła 8 zł, a oleju napędowego 9 zł za litr. Jednak jej zdaniem "na najbliższe kilka, kilkanaście dni to jest koniec" podwyżek.
Dodała, że ewentualna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przynieść dalsze podwyżki. Jeżeli natomiast ceny paliw na stacjach zbliżyłyby się lub przekroczyły granicę 10 złotych za litr, zdaniem Cieślak rząd będzie zmuszony wprowadzić działania osłonowe.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.