„Przyprawiające o mdłości poniżanie się”. Ostry komentarz magazynu „Times”

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Dzisiaj, 23 października (12:58)
Wypowiedź amerykańskiego wysłannika Steve’a Witkoffa, który podczas spotkania z Władimirem Putinem nazwał rosyjskiego prezydenta „humanitarystą”, wywołała prawdziwą burzę na arenie międzynarodowej. Brytyjski dziennik „Times” w ostrym komentarzu redakcyjnym określa postawę przedstawiciela USA jako „przyprawiające o mdłości poniżanie się”.
Steve Witkoff w Petersburgu na rozmowach z Putinem (fot: GAVRIIL GRIGOROV) /AFP/East News
Wydarzenia ostatnich dni wywołały falę komentarzy i krytyki pod adresem amerykańskiego wysłannika ds. pokoju Steve’a Witkoffa. Podczas środowego spotkania w Petersburgu, Witkoff podziękował Władimirowi Putinowi za uwolnienie Stephena Hubbarda, obywatela USA skazanego w Rosji za walkę po stronie Ukrainy.
Tyle pan mówi o tym, że (prezydent USA Donald) Trump jest humanitarystą. Pan też nim jest, proszę pana. I ja to podziwiam – powiedział Witkoff do Putina.
Wypowiedź ta natychmiast została szeroko skomentowana przez media, a brytyjski „Times” nie szczędził ostrych słów pod adresem amerykańskiego przedstawiciela.
„Ponura farsa” i „przyprawiające o mdłości poniżanie się”
Redakcja „Timesa” nie kryje oburzenia. W swoim piątkowym komentarzu, który został zatytułowany „nieludzkie”, gazeta pisze wprost: „To byłaby ponura farsa, gdyby nie przerażające cierpienie, jakie Rosja zadaje Ukraińcom”.
Dziennik przypomina, że w ostatnich dniach Rosja nasiliła ataki na Kijów, wykorzystując m.in. rakiety balistyczne Iskander. W tym kontekście słowa Witkoffa o „humanitaryzmie” Putina brzmią – zdaniem gazety – jak „przyprawiające o mdłości poniżanie się”.
Putin bez współczucia? Analiza „Timesa”
„Na pewnym etapie, być może jeszcze zanim w wieku zaledwie 23 lat został zwerbowany do KGB, Putin zupełnie odciął się od współczucia. Jest tyranem starej szkoły, dla którego utrata ludzkiego życia na masową skalę jest jedynie ryzykiem zawodowym. Być może nie czerpie z niej szczególnej przyjemności, ale też nie robi ona na nim wrażenia (…). Takiego właśnie człowieka Steve Witkoff, wysłannik prezydenta USA ds. pokoju, nazwał w tym tygodniu humanitarystą” – zaznacza gazeta.
Gazeta podkreśla, że nawet uwolnienie amerykańskiego obywatela, który – jak ujawniono – był w rosyjskim więzieniu bity i głodzony, nie może być pretekstem do takiej oceny działań Putina.
Polityczne tło
Słowa Witkoffa padły w momencie, gdy relacje na linii Waszyngton-Kijów przechodzą przez trudny okres. „Times” zwraca uwagę, że USA niedawno zrezygnowały z części planowanych sankcji wobec Rosji i wyraziły zgodę na import rosyjskiego oleju napędowego. Dodatkowo Ukraina musiała zmierzyć się z czasowym spowolnieniem działania systemu Starlink, kluczowego dla obrony przed rosyjskimi atakami, oraz wstrzymaniem przekazywania danych z systemu wczesnego ostrzegania o atakach z powietrza.
Komentatorzy zwracają uwagę na szerszy kontekst polityczny. „Times” przypomina, że prezydent USA Donald Trump pozostaje zafascynowany „silnymi przywódcami” i – jak ocenia gazeta – wbrew faktom nadal wierzy w dobre intencje Putina, podkreślając szczególną więź, jaka ma ich łączyć.
„Mimo pochlebstw Witkoffa prawda o rosyjskim przywódcy jest oczywista dla każdego, kto chce ją dostrzec. W darwinowskim świecie Putina przeciwników należy zastraszyć i zmusić do poddaństwa albo zmiażdżyć. (Jego zdaniem) człowieczeństwo to cecha zarezerwowana dla naiwnych i słabych, dla tych, których przeznaczeniem jest bycie podbitym” – ocenia „Times”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.