Obajtek drwi z szefa MON. "Jakby ktoś tupnął, skoczyłby pod stół"

Daniel Obajtek uważa, że plotki o amerykańskich naciskach na zmianę polskiego premiera to robienie z polityki szopki. W programie "Tłit" były prezes Orlenu nazwał te doniesienia fake newsami, a przy tym brutalnie ocenił pozycję szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza w rządzącej koalicji.
Europoseł Adam Bielan z PiS zaskoczył oświadczeniem, że w marcu pomógł zorganizować spotkanie szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Sprawa wywołała poruszenie w MSZ. Premier Donald Tusk potwierdził w TVN24, że wiedział o spotkaniu, ale – jak stwierdził – nie dotyczyło ono kwestii baz wojskowych USA w Polsce. – Rozmowa dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – powiedział Tusk, a Republika zaczęła spekulować, że marcowe spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem mogło dotyczyć zmiany na stanowisku premiera w Polsce.
Zgodnie z tymi doniesieniami, Amerykanie mieli rozważać scenariusz, w którym wicepremier z PSL zastępuje Tuska. Do sprawy w programie "Tłit" odniósł się europoseł PiS Daniel Obajtek.
– Przestańmy politykę sprowadzać do szopki – zaapelował polityk. Dodał, że dopóki informacji tych nie potwierdzi sam Donald Trump lub Władysław Kosiniak-Kamysz, traktuje je jako medialne wymysły.
Były prezes Orlenu podkreślił, że amerykański wywiad doskonale orientuje się w polskich realiach. Jego zdaniem rozmowy o takich scenariuszach z liderem PSL nie miałyby sensu.
– Amerykanie rozmawialiby z ludźmi czy z formacjami politycznymi czy przedstawicielami, którzy mają możliwość dokonać takiej zmiany w sposób demokratyczny – ocenił Obajtek. Zaznaczył przy tym, że wicepremier nie posiada realnej siły, by doprowadzić do dymisji obecnego szefa rządu.
– Jakby ktoś tupnął, to skoczyłby pod stół – brutalnie ocenił polityczną pozycję Kosiniaka-Kamysza.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.