Czy do Trybunału Konstytucyjnego wejdzie policja? Żurek: przede wszystkim wejdą sędziowie
— Młyny sprawiedliwości zaczęły mielić. Wczoraj była decyzja prokuratury, która była jednoznaczna. Bardzo wygodnie jest na fotelu pana Święczkowskiego, który ma immunitet pokazywać palcem i mówić: "ty nie wpuszczasz", "ty nie dajesz gabinetu", a "ty nie dajesz komputera". Wykonują to ludzie, którzy nie mają immunitetu. Pytanie, czy wszyscy będą chcieli ginąć za "folwark Święczkowskiego" — mówił minister sprawiedliwości.
Odnosząc się do wczorajszych decyzji prokuratury, prowadzący rozmowę Tomasz Terlikowski zapytał, czy skoro nie mogą się dobrać do prezesa Święczkowskiego, to dobierają się do jego ludzi. — Nie. To jest normalne pragmatyczne działanie. Do prezesa "dobierzemy się" w sposób zgodny z prawem w odpowiednim momencie. To słowo "dobierzemy się" nie jest odpowiednie — wolałbym użyć stwierdzenia "prezes musi stanąć przed niezawisłym sądem" — podkreślił minister Żurek.
Czytaj nas częściej w Google
— Chodzi o to, żeby TK zaczął funkcjonować. To nie jest sztuka wejść do budynku, usiąść i czekać, że pan Święczkowski nie przydzieli nikomu sprawy — mówił Żurek.
— Czyli jaki jest plan? Trzeba zmienić prezesa, zmienić skład i przeprowadzić — jakby to powiedział prezes Święczkowski — "zamach stanu"? — dopytywał Terlikowski.
— Prezes Święczkowski sam widział, jak dokonuje się w czasach PiS-u zamach na państwo prawa, więc myślę, że w zamachach ma dobrą praktykę — dodał.
Chaos wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego
W środę prokuratura postawiła dyrektor kancelarii Trybunału Konstytucyjnego zarzuty dotyczące m.in. nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Postawione zarzuty odnoszą się do przepisów Kodeksu karnego mówiących o niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz o niewykonaniu obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia ze stosunku pracy przez osobę zobowiązaną do tego orzeczeniem sądu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Od kwietnia tego roku w Prokuraturze Krajowej prowadzone jest śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki. Prokuratura chce też przesłuchać w charakterze świadka m.in. prezydenta Karola Nawrockiego.
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek mówił w ostatnich dniach, że w najbliższych tygodniach możliwe są "ruchy prokuratury" w tym śledztwie.
Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu br. wybrał sześcioro sędziów TK — Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczono dwoje z nich — sędzię Bentkowską i sędziego Szostka, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie.
Pozostałych czworo sędziów z tej grupy nie zostało dopuszczonych do orzekania; 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". Następnie przekazali pisemne roty ślubowań w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż nie może uznać wydarzeń w Sejmie z ich udziałem za ślubowanie "wobec prezydenta". Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Niedawno Maciej Berek, niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, został wybrany przez Sejm tej kadencji na kolejnego, ósmego sędziego Trybunału. Posłowie opozycji, jak i prezydencka kancelaria wskazywali — jeszcze przed wyborem Sejmu — na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym. W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne.
Minister Żurek mówił we wtorek, że jeśli prezydent Nawrocki nadal nie będzie dopełniał swoich obowiązków w sprawie odebrania ślubowania od wybranego do TK Macieja Berka, to "będą podejmowane działania zastępcze". Zastrzegał, że dalsze kroki będą decyzją Berka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.