Tysiące więźniów opuści brytyjskie więzienia. Sąsiedzi zmartwieni

Wielka Brytania zamierza wcześniej zwolnić ponad 2,5 tysiąca więźniów i objąć ich nadzorem kuratora lub deportować do krajów pochodzenia.
Europejskie rządy wyrażają obawy, że lokalne służby mogą nie być informowane o pojawieniu się przestępców na ich terenie.
Cudzoziemcy stanowią około 12 procent więźniów w Wielkiej Brytanii, głównie z Polski, Rumunii i Albanii.
Wielka Brytania przygotowuje się do wcześniejszego zwolnienia więźniów z powodu przepełnienia aresztów w Anglii i Walii. W październiku na wolność wyjdzie 700 osób, a do końca roku ma być ich w sumie ponad 2,5 tysiąca. Rząd chce także przyspieszyć deportację skazanych cudzoziemców. Od 2027 roku - zgodnie z planami - nie będzie obowiązywał minimalny okres pobytu tych osób w brytyjskim areszcie.
Wielka Brytania opróżnia więzienia. Przestępcy wyjdą na wolność
Politico rozmawiało z pięcioma europejskimi dyplomatami, którzy wyrazili obawy związane z planami brytyjskiego rządu. Szczególny niepokój wzbudza fakt, że więźniowe mogą zostać zwolnieni nagle.
Bez uprzedzenia drugiej strony deportacja przypominałaby jednostronne, przymusowe przesiedlenie. - To bardzo ryzykowne odesłać przestępców bez żadnych wcześniejszych informacji - ocenił jeden z dyplomatów.
Źródła portalu twierdzą, że brytyjskie władze dotąd nie przedstawiły swoim sąsiadom szczegółów planowanej operacji. - (Rząd Wielkiej Brytanii - red.) ciągle twierdzi, że nie może nas informować. Powinna istnieć jakaś koleżeńskość wśród policji. Niech nam dadzą znać, kogo wypuszczają. Należy nas powiadamiać - tłumaczył drugi dyplomata.
- Trudna sytuacja - przyznała kolejna osoba, z którą kontaktowało się Politico. Jej zdaniem brak skutecznej komunikacji i informowania z wyprzedzeniem przez Brytyjczyków grozi tym, że świeżo wypuszczeni więźniowie będą mogli "wpaść" na lotnisko w swoim kraju i swobodnie się po nim poruszać.
Szybsza deportacja więźniów z Wielkiej Brytanii
Zwolennicy reformy systemu penitencjarnego twierdzą, że po zakończeniu odbywania kary więzienia cudzoziemcy w większości i tak byliby deportowani z Wielkiej Brytanii. Ich zdaniem zmiany przyspieszą tę procedurę, a od strony przyjmującej swojego obywatela będzie zależało, co z nim dalej zrobi.
- To kraj przyjmujący decyduje, czy więzień powinien odbyć karę więzienia - mówił w rozmowie z Politico Mark Day, zastępca dyrektora organizacji Prison Reform Trust. - Niektórzy cudzoziemcy deportowani mogą nie być zobowiązani do odbycia żadnej formy kary. Dla innych wyrok może być bardziej surowy niż ten, którego doświadczyliby w Wielkiej Brytanii - dodał.
Według danych brytyjskiego resortu sprawiedliwości, na które powołuje się Politico, cudzoziemcy stanowią około 12 proc. wszystkich więźniów w Wielkiej Brytanii. "Największe grupy to obywatele kilku krajów UE, takich jak Polska i Rumunia, a także kraju kandydującego do UE, Albanii" - wymienia portal.
Źródło: Politico
"Polityczny WF": Sroga zima, srogie rachunki. Rząd zdoła pomóc Polakom?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.