Wesele syna Trumpa za miliony od rosyjskiego oligarchy. Reakcja prezydenta

Donald Trump zapewnił, że jego syn zwrócił rosyjskiemu oligarsze Umarowi Kriemlowowi pieniądze za wystawne wesele na Bahamach. Prezydent USA nie widzi jednak nic złego w tym, że Rosjanin sfinansował imprezę.
Bettina Anderson i Donald Trump Jr., zdj. SAUL LOEB /AFP/East News
Prezydent komentuje: To całkowicie dozwolone
W piątek Donald Trump odniósł się do medialnych doniesień o tym, że rosyjski oligarcha Umar Kriemliow sfinansował dwudniowe wesele jego syna, Donalda Trumpa Jr., na prywatnej wyspie na Bahamach. Prezydent USA podczas spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym podkreślił, że nie widzi w tym nic niewłaściwego.
„To jest całkowicie, całkowicie dozwolone i wiele osób urządza imprezy i tak dalej (...) Ale z tego co rozumiem, on mu się odwdzięczył. Nie chciał tego, więc słyszałem, że mu zwrócił pieniądze” – powiedział Trump.
Jak dodał, gdy dowiedział się o sprawie, zapytał syna o szczegóły. Kiedy usłyszałem tę historię (...) zapytałem go o to. Powiedział: „No to oddam te pieniądze.” To było jakiś czas temu – relacjonował prezydent.
Kim jest Umar Kriemliow?
Według portalu ProPublica, Umar Kriemliow wydał ponad 200 milionów dolarów na wynajęcie wyspy i pokaz fajerwerków po ślubie Trumpa Jr. i jego żony Bettiny. Kriemliow to prezes sponsorowanego przez Gazprom Międzynarodowego Stowarzyszenia Bokserskiego (IBA) oraz były członek gangu motocyklowego Nocne Wilki, znanego z bliskich relacji z Władimirem Putinem.
Urodzony jako Umar Lutfułojew, Kriemliow jest także bliskim współpracownikiem Aleksieja Rubieżnoja, szefa Służby Bezpieczeństwa Prezydenta Rosji i wiceszefa Federalnej Służby Ochrony.
Rosyjski portal Projekt informuje, że Kriemliow ma kryminalną przeszłość, a dzięki znajomościom zdobył kontrolę nad firmami bukmacherskimi w Rosji. Tuż przed weselem Trumpa Jr. miał uczestniczyć w rosyjskiej delegacji podczas wizyty Putina w Chinach.
Donald Trump Jr. pisze o „drogim przyjacielu”
Według ProPublica, Kriemliow jest również zaangażowany w działalność organizacji Zdrowa Ojczyzna, którą ukraińskie władze oskarżają o udział w programie wywożenia i indoktrynacji dzieci z Ukrainy.
Donald Trump Jr. i jego żona w oświadczeniu podkreślili, że Kriemliow to ich „drogi przyjaciel”, a wystawna impreza była „bezinteresownym prezentem ślubnym”. Zapewniają, że za gestem nie stała żadna polityczna motywacja.
„To po prostu śmierdzi”
Sprawa wywołała jednak szerokie oburzenie, także wśród polityków Partii Republikańskiej. W piątek senator John Curtis z Utah ostro skrytykował syna prezydenta.
To po prostu śmierdzi. To korupcja, nie podoba mi się to (...) To poważna sprawa – powiedział w nagraniu opublikowanym na platformie X.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.