Cenny sprzęt Rosji zniszczony. Ukraina uderzyła w wyrzutnię
- W mediach społecznościowych pokazano zdjęcie i nagranie zniszczonej wyrzutni S-400 w wersji balistycznej.
- Według analizy Fire Point - ukraińskiej firmy zajmujące się technologiami obronnymi - do ataku użyto drona FP-1.
- Do uderzenia miało dojść na terytorium Rosji, ok. 90 km od granicy z Ukrainą.
Ukraiński wywiad ocenia, że Rosja ma jedynie kilkanaście takich wyrzutni. W nieoficjalnych szacunkach pojawia się liczba ok. 17 egzemplarzy. Po ostatnim uderzeniu ta pula zmniejszyła się o jedną sztukę, co przy tak ograniczonej liczbie ma znaczenie dla możliwości prowadzenia kolejnych ataków.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Rosja regularnie ostrzeliwuje stolicę Ukrainy pociskami balistycznymi. Najczęściej wykorzystuje pociski typu Iskander, ale sięga też po systemy S-400, które pierwotnie projektowano jako element obrony przeciwlotniczej. Część tych zestawów ma jednak zostać dostosowana do odpalania pocisków ziemia-ziemia, co pozwala używać ich w uderzeniach na cele lądowe.
Pociski balistyczne pozostają obecnie jednym z największych zagrożeń dla Kijowa. Problemem po stronie Ukrainy jest niedobór pocisków przechwytujących, które służą do zwalczania tego typu ataków.
Operacja Ukrainy: polowanie na wyrzutnie pocisków balistycznych
Kilka tygodni temu prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiadał rozpoczęcie nowej operacji nastawionej na namierzanie i niszczenie rosyjskich wyrzutni pocisków balistycznych.
Te często ustawiane w pobliżu ukraińskiej granicy. W ten sposób Kijów chce zmniejszyć skalę balistycznych uderzeń Rosjan.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.