Kalifornia walczy z pożarami. Tysiące osób bez prądu i nakaz ewakuacji
Gwałtownie rozprzestrzeniający się pożar strawił co najmniej cztery domy w południowej Kalifornii — podała agencja AP. Natomiast według gazety "Los Angeles Times" ogień uszkodził sześć domów, a jeden strażak został poszkodowany.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pożar wybuchł w nadmorskim mieście San Clemente, a następnie, napędzany przez wiatr, przeniósł się do innego miasta w hrabstwie Orange — San Juan Capistrano. Stacje telewizyjne pokazują płonące domy w regionie.
Czytaj nas częściej w Google
To jeden z kilku pożarów szalejących w Kalifornii. Strażacy walczą też z ogniem w hrabstwie Los Angeles i na terenie bazy wojskowej Camp Pendleton. Sytuację utrudniają wysokie temperatury i silny wiatr. Według służb warunki sprzyjające pożarom mają utrzymywać się do sobotniej nocy.
Setki tysięcy ludzi bez prądu
Z serwisu PowerOutage.com wynika, że w piątek ponad 175 tys. odbiorców energii elektrycznej w północnej, środkowej i południowej Kalifornii było pozbawionych dostaw prądu.
Niektóre z najtragiczniejszych pożarów w Kalifornii były w przeszłości wywoływane przez urządzenia energetyczne. W ostatnich latach przedsiębiorstwa energetyczne zaczęły więc zapobiegawczo odcinać zasilanie podczas suchej i wietrznej pogody, aby ograniczyć ryzyko wybuchu pożarów — podkreśliła AP.
Victor Cabral, członek rady miejskiej San Clemente, powiedział, że szkoły zostały zamknięte, a zaplanowane wydarzenia odwołane. Dodał, że tysiące osób otrzymały polecenie ewakuacji. — Ogień dotarł bezpośrednio do miasta — powiedział, cytowany przez AP. — Znajduje się tuż przy naszych domach, na północnych obrzeżach.
Burmistrz Los Angeles Karen Bass, krytykowana za reakcję miasta na tragiczne pożary w 2025 r., poleciła straży pożarnej rozmieszczenie personelu i sprzętu przed nadejściem silnych wiatrów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.