The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, August 16, 2026

Radar i mapa opadów na żywo. Nocą słaba widzialność, za dnia burze z ulewami

Translate
Logo TVN24

Pogoda

Więcej

Opady na godzinę 23 wg modelu GFS

Prognozowane opady w poniedziałek

Źródło wideo: Ventusky.com

Źródło zdj. gł.: Ventusky.com/model meteorologiczny GFS

Wraz z początkiem tygodnia czeka nas duża zmiana w pogodzie. Noc miejscami będzie jeszcze na ogół spokojna. Prawdziwe pogorszenie aury przyjdzie w poniedziałek. Prognozowane są burze z ulewami, a miejscami opadami gradu.

Pogoda w Polsce kształtowana będzie przez płytką zatokę niżu Margarete znad Finlandii ze strefą pofalowanego, chłodnego frontu atmosferycznego, za którym napłynie do naszego kraju zdecydowanie chłodniejsze powietrze znad Skandynawii - przekazał synoptyk tvnmeteo.pl Damian Zdonek.

Co przyniesie noc. Tutaj warto uważać

Nocą zjawiska na froncie będą na ogół słabe. Jedynie lokalnie pojawią się przelotne opady deszczu, a na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej nad ranem możliwe są burze z opadami deszczu rzędu 10-20 litrów wody na metr kwadratowy. W centrum kraju prognozowane są gęste mgły ograniczające widzialność do 100-200 metrów, co może utrudniać podróżowanie.

Diametralna zmiana pogody. Burze i ulewy w poniedziałek

Sytuacja w pogodzie ulegnie zmianie w poniedziałek. W ciągu dnia na zafalowaniu frontu chłodnego utworzy się płytki niż, dzięki któremu aktywność na froncie zdecydowanie wzrośnie, zarówno w postaci całkowitego zachmurzenia z opadami deszczu o zmiennym natężeniu, jak i wbudowanych chmur burzowych.

- Chmury będą niosły ryzyko ulewnych opadów deszczu do 20-40 litrów deszczu na metr kwadratowy oraz lokalnie opady gradu. Szczyt aktywności burzowej spodziewany jest na godziny późno popołudniowe. Zjawiska obejmą głównie rejon południowej, ale też częściowo centralnej Polski - opowiadał Zdonek.

>>> CZYTAJ TEŻ: Pogoda na drugą połowę sierpnia. "Modele dają nam wyraźny sygnał"

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.