Rosyjski polityk reaguje na słowa Donalda Tuska. "Śmiertelne kłopoty"
Po incydentach przy granicy Polski z Ukrainą, gdzie w niedzielę rano dron uderzył w ciężarówkę, a inny bezzałogowiec w lokomotywę, w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa odbyła się specjalna odprawa. — Eskalacja ze strony Federacji Rosyjskiej stała się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy — mówił premier Donald Tusk. Jak stwierdził, "najbliższe tygodnie i miesiące będą okresem wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej". — Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła naszego terytorium — dodał.
Co powiedział Andriej Kolesnik?
Członek Komisji Obrony w Dumie Państwowej powiedział rosyjskiemu serwisowi Gazeta.ru, że z powodu komentarzy Donalda Tuska Polsce "grożą kłopoty".
— To prowokacyjne działania przeciwko Rosji. Próbują wywołać nerwową reakcję. Reakcja będzie tylko jedna. Polska po prostu wpadnie w ogromne kłopoty, być może nawet śmiertelne. Powstrzymałbym się od wygłaszania takich stwierdzeń o suwerennym państwie, potędze nuklearnej — stwierdził Kolesnik.
Rosyjski deputowany uznał, że wypowiedź premiera Polski "nie została wygłoszona z wielką inteligencją".
Czytaj nas częściej w Google
Rosyjskie media piszą, że Donald Tusk swoje "przypuszczenie oparł na fakcie, że rano 13 września polskie siły zbrojne zauważyły kilka bezzałogowych statków powietrznych na granicy z Ukrainą", nie wspominając ani słowem o rzeczywistych wydarzeniach na granicy.
Zobacz:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.