"Skreślony na zawsze". Budka ostro reaguje po słowach Kacprzyka

Dawid Kacprzyk otwarcie przyznaje, że nie obchodzi go afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Nagrany ukrytą kamerą z rozbrajającą szczerością mówi, że "ma to w d...". – To jest tak, jak pycha kroczy przed upadkiem, albo ktoś idzie przez życie na skróty – komentuje w programie "Tłit" eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej Borys Budka.
Dziennikarze Kanału Zero przeprowadzili prowokację w Jaktorowie w województwie mazowieckim, w gabinecie lekarskim Dawida Kacprzyka, bohatera afery w Szpitalu Południowym, który bez specjalizacji kierował tamtejszym SOR-em i zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł. Na udostępnionym w sieci nagraniu widać wyraźnie, że młody lekarz nic sobie nie robi ze skandalu wokół własnej osoby – dał się podpuścić i przyznał, że jest znanym "z telewizji" bohaterem "afery politycznej".
Budka ostro o zachowaniu Kacprzyka
– Bardzo negatywnie oceniam tego typu zachowanie – skomentował w programie WP europoseł Borys Budka. – Ma wielki problem, jako lekarz – dodał, wskazując na toczące się postępowanie prokuratorskie. Polityk zauważył, że "młodzi ludzie niestety czasami nie potrafią krok po kroku dochodzić do czegoś w życiu, tylko próbują iść na skróty".
– Nie wiem, co zrobiłbym na jego miejscu. Na pewno nie byłbym taki butny, tylko chciałbym jak najszybciej wyjaśnienia tej sprawy. Chciałbym jak najszybciej poddać się ocenie sądu zawodowego, sądu karnego. I jeżeli jest niewinny, to oczyści się z zarzutów. W polityce, w działalności publicznej myślę, że na zawsze jest skreślony – oświadczył Budka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.