Dzwon Zygmunt rozbrzmiał w Krakowie. Poruszający gest po sobotnim zamachu
Zamach na rynku w Krakowie. Śledź najnowsze informacje w naszej RELACJI NA ŻYWO.
Niedzielne popołudnie w Krakowie upłynęło pod znakiem żałoby i wspólnej modlitwy. Punktualnie o godz. 16 rozległ się głos Królewskiego Dzwonu Zygmunt na Wawelu. Jego bicie towarzyszyło rozpoczęciu mszy świętej w Kolegiacie św. Anny, odprawianej w intencji ofiar tragedii oraz wszystkich osób dotkniętych dramatycznymi wydarzeniami.
Nabożeństwu przewodniczył kardynał Grzegorz Ryś, metropolita krakowski. Duchowny wcześniej zaprosił mieszkańców miasta do wspólnego uczestnictwa w modlitwie i okazania sobie wzajemnego wsparcia.
"Bądźmy w tym trudnym momencie razem. Połączmy się we wspólnej modlitwie i wzajemnym wsparciu" - zaapelował kard. Ryś.
Dzwon Zygmunt ostatni raz przed niedzielą bił 22 października, w uroczystość św. Jana Pawła II. Tak wynika z harmonogramu udostępnionego przez archikatedrę wawelską. Jego niedzielne bicie miało jednak szczególny wymiar - tym razem towarzyszyło mieszkańcom Krakowa przeżywającym żałobę po jednym z najtragiczniejszych ataków w historii miasta.
Krwawy zamach w centrum Krakowa. Sześć osób nie żyje
Do tragedii doszło w sobotę, 7 listopada, krótko po godz. 15. Uzbrojony 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego od strony ul. Sławkowskiej. Następnie otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Strzelał do ludzi znajdujących się w samym sercu miasta, w tym w okolicach Sukiennic.
Po ataku napastnik ruszył w kierunku Wawelu. Podczas ucieczki ostrzelał również tramwaj linii nr 1 na placu Wszystkich Świętych. Pocisk rozbił szybę w kabinie motorniczego. Na szczęście nikt z pasażerów ani prowadzący pojazd nie odnieśli obrażeń.
Pościg zakończył się na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Tam doszło do wymiany ognia między sprawcą a policjantami. Funkcjonariusze postrzelili napastnika i obezwładnili go. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. W trakcie interwencji rannych zostało również dwóch policjantów.
Bilans sobotniego ataku jest tragiczny. Życie straciło sześć osób - cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Kolejnych 16 osób zostało rannych, w tym sprawca i dwaj funkcjonariusze. Poszkodowani trafili do krakowskich szpitali.
Dramatyczne informacje napłynęły również z miejsca zamieszkania 24-latka. Podczas przeszukania domu służby znalazły ciała trzech osób - dwóch kobiet i mężczyzny. Byli to członkowie najbliższej rodziny napastnika. Okoliczności ich śmierci są przedmiotem odrębnych ustaleń śledczych.
W związku z tragedią wprowadzono żałobę narodową, która obowiązuje 8 i 9 listopada. Żałobę ogłoszono również w Krakowie. Służby i prokuratura prowadzą czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zamachu, w tym motywy działania sprawcy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.