Były dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie. "Putin kupił Trumpa"

Były dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie Ben Hodges stwierdził w niemieckiej telewizji, że Donald Trump jest pod presją Władimira Putina i mógł zostać przez niego przekupiony.
Donald Trump publicznie stwierdził, że konflikt w Ukrainie może wkrótce się zakończyć, ponieważ obie strony po raz pierwszy chcą wypracować porozumienie dotyczące także Europy.
Media zwracają uwagę na liczne kontrowersje wokół drogich prezentów dla Trumpa, w tym finansowanie wesela syna przez rosyjskiego miliardera czy otrzymanie pierścienia od belgijskich firm.
- To wstyd mieć prezydenta, który nie dość, że sam jest skorumpowany, to jeszcze daje innym możliwość korupcji - powiedział były generał Ben Hodges, komentując w niemieckiej telewizji sytuację w USA po porażce Trumpa w wyborach połówkowych.
- Nie mogę tego udowodnić, ale jest zupełnie jasne, że Trump jest w jakiś sposób pod presją Władimira Putina. Uważam, że został przekupiony - stwierdził.
Zdaniem byłego generała Trump ma teraz dwa wyjścia: może przyznać się i powiedzieć: "Tak, jestem po stronie Putina". Albo może "odwlekać to tak długo, jak to możliwe, i mieć nadzieję, że następny prezydent, który go zastąpi, ochroni go przed oskarżeniem".
Trump zapowiada w sprawie Ukrainy. "Obejmie całą Europę"
Słowa byłego dowódcy Sił Zbrojnych USA w Europie zbiegły się w czasie z nowym komentarzem amerykańskiego prezydenta dotyczącym właśnie prowadzonej przez Putina wojny w Ukrainie. Trump stwierdził, że konflikt "może wkrótce się zakończyć, bo obie strony po raz pierwszy chcą się dogadać".
- Myślę, że to będzie bardzo duże porozumienie. Myślę, że obejmie całą Europę. To będzie bardzo duże - zapewniał.
O rzekomych układach Trumpa z Putinem donosił wcześniej także dziennik "Wall Street Journal", informując, że miał on znaleźć się wśród osób, którym Władimir Putin zaproponował spotkanie, aby wynegocjować sprzyjające Rosji zakończenie wojny w Ukrainie.
Drugim zaproszonym miał być chiński przywódca Xi Jinping. Putin ma liczyć, że byłaby to "nowa Jałta", a do rozmów bez udziału Kijowa miałoby dojść już w listopadzie.
Świat przygląda się relacjom Putina i Trumpa. W tle kontrowersyjne porozumienie
O bliskiej współpracy przywódców USA i Rosji ma - zdaniem innych rządzących - świadczyć również październikowe porozumienie ich obu, dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego. Umowa miała pozwolić Rosji na wprowadzenie na globalny rynek w październiku 300 tys. ton, a dostawy mają rosnąć.
"Prezenty dla Putina nie przyniosą pokoju ani żadnego pożytku cywilizowanemu światu" - skomentował porozumienie Zełenski.
Szerokim echem odbiły się także doniesienia o tym, że rosyjski miliarder Umar Kremlow współfinansował przyjęcie weselne syna Donalda Trumpa, Donalda Trumpa Juniora. Po wybuchu afery amerykański przywódca stwierdził, że "z tego, co wie", syn zwrócił Rosjaninowi pieniądze i dodał, że "to bardzo powszechne", żeby znajomi urządzali takie wydarzenia.
Samolot, złoty pierścień z diamentami. Donald Trump i jego drogie prezenty
Media wielokrotnie rozpisywały się o słabości Trumpa do prezentów. Do tych spektakularnych można zaliczyć Boeinga 747 podarowanego prezydentowi USA przez Katar. Trump poinformował wówczas, że maszyna będzie pełnić funkcję Air Force One. Jednak w odróżnieniu od poprzednich samolotów, ten został pomalowany w barwach bieli, czerwieni, błękitu i złota.
Złoty, a do tego wysadzany diamentami jest także pierścień, który Donald Trump otrzymał w sierpniu od dwóch belgijskich firm. Kontrowersję wokół prezentu wzbudził fakt, że kilka tygodni później prezydent zwolnił europejski przemysł diamentów z amerykańskich ceł. Senatorowie zażądali wówczas wyjaśnień.
Źródło: "Welt", Interia
"Polityczny WF": Ruch PSL-u w sprawie TK? Zbliża się kluczowe przemówienieINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.